Wiosna po wyborach połączy się z SLD? Lewica miała zawrzeć „tajny pakt”

19.08.2019 09:21
Lewica
fot. Jakub Kaminski/East News

Po wyborach parlamentarnych Wiosna ma przestać istnieć i połączyć się z SLD. Z kolei Sojusz będzie przekazywał pod stołem partii Razem jedną piątą swojej subwencji z budżetu państwa — pisze „Wprost”. Tygodnik, jak pisze, dotarł do tajnych dokumentów negocjacyjnych Lewicy, których zapisy mogą być obejściem prawa.

Tygodnik dotarł do tajnego załącznika przyjętego wraz z uchwałą Rady Krajowej partii Razem. „W dokumencie z początku sierpnia zawarte są ustalenia dotyczące wspólnego startu w wyborach parlamentarnych oraz planów dalszej współpracy SLD, Wiosny i Razem. Okazuje się, że liderzy tych partii przyjęli ustalenia, o których — mówiąc delikatnie — nie informują opinii publicznej” – informuje gazeta.

SLD, Wiosna i Razem zawarły tajny pakt?

„W dokumencie czytamy, że SLD zobowiązuje się do finansowania wskazanej przez Razem organizacji pozarządowej na poziomie 20 proc. uzyskanej subwencji, w oparciu o czteroletnią umowę, z sankcjami prawnymi uniemożliwiającymi jej rozwiązanie przed terminem. Z tajnego dokumentu wynika też, że Wiosna i SLD planują po wyborach powołanie wspólnej partii. Przy czym nie oczekują od Razem, że się do nich przyłączy. Razem zagwarantowało sobie też prawo do powołania niezależnego koła w przyszłym Sejmie” – pisze „Wprost”.

„Wygląda mi to na próbę obejścia ustawy o partiach politycznych” – cytuje tygodnik ekspertkę od prawa wyborczego Annę Godzwon. „Rzecz w tym, że zgodnie z przepisami majątek partii może być przekazywany tylko na cele statutowe lub organizacyjne” – dodaje ekspertka.

Razem komentuje doniesienia „Wprost”

Co na to sami zainteresowani? „Wprost” pytał o sprawę przedstawicielki Razem. Marcelina Zawisza – „jedynka” lewicy w Opolu – nie odpowiedziała, natomiast rzeczniczka partii Dorota Olko („jedynka” w Siedlcach) przyznała, że nie dotarły do niej takie informacje, więc nie ma czego komentować. „Żadne umowy z partnerami nie są jeszcze spisane, negocjacje trwają, więc tego typu informacje po prostu mnie dziwią” – przekazała dziennikarzom.

Zobacz także

Z kolei jeden z liderów ugrupowania, startujący z pierwszego miejsca w Warszawie Adrian Zandberg, skomentował medialne doniesienia na antenie TOK FM. Jego zdaniem, artykuł dotyczący rzekomych ustaleń między SLD, Wiosną i Razem jest nieprawdziwy i oparty o insynuacje.

– Obawiam się, że redakcja „Wprost” wyprodukowała coś w oparciu o swoją wyobraźnię. [...] Nie może być tajnego załącznika do umowy koalicyjnej w chwili, kiedy koalicyjny komitet wyborczy nie istnieje. Czy Wiosna, która zmobilizowała tysiące ludzi, dała im jakąś formę nadziei, przed wyborami zdecydowałaby się na samobójstwo? – pytał retorycznie. 

RadioZET.pl/PAP/wprost.pl/tokfm.pl