Fuzja SLD i Wiosny jeszcze w tym roku, jeden klub Lewicy? „Rozmowy zaawansowane”

24.10.2019 16:05
Lewica
fot. Jan Bielecki/East News

Połączenie SLD i Wiosny w jedną formację to jedynie kwestia czasu, podobnie jak jeden parlamentarny klub Lewicy, do którego coraz bardziej mają być przekonani, optujący dotychczas za osobnym kołem, posłowie i posłanki Razem – wynika z najnowszych doniesień medialnych. 

Porozumienie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wiosny i Razem (oraz pomniejszych podmiotów lewicowych), które wystartowało w wyborach parlamentarnych pod szyldem „Lewica” (choć formalnie na listach KW SLD), otrzymało 12,56 proc. głosów. Przełożyło się to na 49 mandatów w Sejmie i status trzeciej siły politycznej w kraju.

Zobacz także

I choć ostatnie przedwyborcze sondaże dawały Lewicy nawet 16 proc. poparcia, to i tak powrót na Wiejską po czterech latach niebytu, wprowadzenia do Sejmu kilkudziesięciu progresywnych kandydatek i kandydatów oraz dwóch senatorów można uznać za sukces. Teraz przyszedł więc czas jego rozsądne skonsumowanie. 

SLD i Wiosna połączą się w jedną partię?

Informacje przybliżające kulisy politycznych negocjacji w obozie lewicy przybliża w czwartkowym artykule Gazeta.pl. Z doniesień portalu wynika, że SLD i Wiosna są bardzo blisko dokonania fuzji i złączenia się w jedną formację o niesprecyzowanej jeszcze nazwie.

Zobacz także

Oznaczałoby to, że pojawiające się od jakiegoś czasu spekulacje, a także (przynajmniej częściowo) doniesienia „Wprost” z sierpnia tego roku, się sprawdzą. Według dziennikarzy tygodnika partie Włodzimierza Czarzastego i Roberta Biedronia mają połączyć się w jeden organizm.

Z kolei SLD, któremu na mocy umowy przedwyborczej przysługuje całość państwowej subwencji, miałoby przekazywać środki pieniężne w wysokości 20 proc. subwencji na wskazaną przez partię Razem organizację pozarządową. Politycy wszystkich trzech ugrupowań dementowali jednak wtedy te pogłoski.

Zobacz także

– Jest wola zarówno ze strony Wiosny, jak i ze strony SLD, żeby doszło do połączenia partii. Rozmowy są bardzo zaawansowane – mówi Gazeta.pl anonimowo jeden z działaczy Sojuszu. Drugi dodaje: „Rozmowy cały czas trwają, idą bardzo dobrze, a co najważniejsze struktury Wiosny i SLD są do tego pomysłu bardzo entuzjastycznie nastawione. Formalizacja nowego projektu to kwestia jeszcze tego roku”. 

Będzie jeden wspólny klub Lewicy?

Jeśli chodzi o Razem, w tekście na Gazeta.pl pojawia się jeszcze jeden interesujący wątek. Marcelina Zawisza, Adrian Zandberg i reszta polityków tego ugrupowania długo utrzymywali, że stworzą w Sejmie osobne koło poselskie, aby zaakcentować swą autonomię oraz różnorodność polskiej lewicy.

Zobacz także

Z informacji portalu wynika jednak, że członkom Razem bliżej do wspólnego klubu poselskiego Lewicy. Powodem takiej zmiany myślenia miałaby być z jednej strony obawa przed potencjalną reakcją elektoratu Lewicy, który z entuzjazmem zareagował na sierpniowe zjednoczenie. Z drugiej strony, możliwości klubu poselskiego są zdecydowanie większe niż w przypadku koła: klub może mieć wicemarszałka Sejmu, przedstawicieli w Konwencie Seniorów, członkowie klubu mogą mieć także więcej czasu na wystąpienia w debatach sejmowych, lepsze miejsca na sali sejmowej.

– Tylko wspólny klub ma sens. Taka jest pragmatyczna strona uprawiania polityki. Sam kiedyś współtworzyłem koło poselskie i wiem, że nie daje to żadnych realnych możliwości w Sejmie – przekonuje w rozmowie z Gazeta.pl Andrzej Rozenek, wybrany z list SLD, a w latach 2011-15 poseł z ramienia Ruchu Palikota i Twojego Ruchu. 

Zobacz także

Wtóruje mu dyrektor programowy Wiosny i sejmowa „jedynka” w Pile (nie uzyskał mandatu) Dariusz Standerski: „Mając w pamięci, jak układały się nasze negocjacje przed wyborami parlamentarnymi, jestem dobrej myśli. Gdybym miał dzisiaj obstawiać, to powiedziałbym, że 12 listopada Lewica znajdzie się w jednym klubie”.

Co zrobi Razem?

Co zrobi Razem? Na razie nie wiadomo, przynajmniej do weekendu, ponieważ w dniach 26-27 października zbierze się Rada Krajowa partii. Tam działacze mają debatować na temat perspektyw, jakie stoją przed partią oraz możliwymi najkorzystniejszymi scenariuszami. 

– Dzisiaj wszystkie opcje są w grze, absolutnie żadnej nie można wykluczyć – mówi w rozmowie z Gazeta.pl anonimowo jeden z działaczy Razem. Ponoć partia rozważa przeprowadzenie referendum odnośnie do przynależności do klubu poselskiego Lewicy, na wzór głosowania, które ostatecznie zadecydowało o starcie w wyborach z list SLD.

– Pamiętajmy, że przed wyborami Razem kategorycznie odrzucało możliwość startu z list SLD, a jednak z nich wystartowało. Dzisiaj chyba tego nie żałują, bo wreszcie mają swoich ludzi w Sejmie. Wierzę, że Włodek [Czarzasty] ze swoim darem przekonywania wytłumaczy im, że tworzenie odrębnego koła poselskiego jest bez sensu. Silni jesteśmy razem, a nie osobno – przekonuje dziennikarzy portalu ważny polityk SLD. 

RadioZET.pl/Gazeta.pl