Zamknij

Samuel Pereira z TVP zagłuszony megafonem. "Nie dam się zastraszyć"

04.06.2020 18:27
Samuel Pereira
fot. Twitter/ Samuel Pereira

Rafał Trzaskowski złożył w czwartek w Państwowej Komisji Wyborczej wniosek o rejestrację swojego komitetu wyborczego. W trakcie przejścia grupy działaczy KO do siedziby PKW obecnych było wielu dziennikarzy, m.in. Samuel Pereira z TVP Info. Dziennikarz przekonywał później, że podczas wiecu Trzaskowskiego, konsekwentnie utrudniano mu pracę.

Zbiórka podpisów pod kandydaturą Trzaskowskiego rozpoczęła się w środę po południu, tuż po tym, jak marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłosiła termin wyborów – 28 czerwca.

W czwartek Rafał Trzaskowski osobiście zabiegał o poparcie w Warszawie przy stacji metra Politechnika. Na miejsce zbiórki przyjechał metrem. Tam czekali już na niego m.in. lider PO Borys Budka, sekretarz generalny Platformy Marcin Kierwiński, posłowie KO: Cezary Tomczyk i Adam Szłapka oraz liczne grono zwolenników.

Samuel Pereira z TVP Info: nie dam się zastraszyć

Także w czwartek Trzaskowski i grupa jego zwolenników złożyli w PKW wniosek o rejestrację komitetu wyborczego. W trakcie przejścia działaczy KO do siedziby PKW, poseł Cezary Tomczyk informował przez megafon o konieczności zachowania bezpiecznej odległości.

W pewnym momencie obok posła PO pojawił się dziennikarz TVP Info Samuel Pereira. Tomczyk powtórzył komunikat o zachowaniu bezpiecznej odległości trzymając urządzenie blisko głowy dziennikarza TVP. Pereira uznał to za próbę "utrudniania mu pracy" i "zastraszania".

Posłuchaj podcastu

Zobacz także

- Zachowanie polityków PO było skandaliczne, utrudniano mi pracę, ale jak się domyślacie - nie dam się zastraszyć - napisał na Twitterze Pereira. Jak dodał, "nerwowość sztabu Rafała Trzaskowskiego wywołały pytania o działania Antify w USA i pensje prezesów warszawskich spółek".

Nagranie umieszczone na profilu Samuela Pereiry skomentował m.in. prowadzący państwowe "Wiadomości TVP" Michał Adamczyk. - Puszczają nerwy. Pytań nie będzie, zagłuszamy - napisał.

Zobacz także

Do sytuacji odniósł się także wiceszef publicystyki TVP Info Daniel Listkiewicz. - Najbardziej porażające jest to, że w tak skandaliczny sposób zachowują się politycy, którzy potem bez mrugnięcia okiem mówią jak ważne są wolne media, szacunek i tolerancja - ocenił.

RadioZET.pl/ Twitter/ Wirtualne Media/ PAP