Sędzia Juszczyszyn idzie po listy poparcia do nowej KRS. Przejrzy je osobiście

14.01.2020 16:23
Sędzia Paweł Juszczyszyn
fot. STEFAN MASZEWSKI/REPORTER

Sędzia Paweł Juszczyszyn sam pojedzie do Sejmu, by przejrzeć listy poparcia dla kandydatów nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Chodzi o listy które sędzia prosił Kancelarię Sejmu, ale ta, zasłaniając się m.in. bezpieczeństwem danych osobowych, odmówiła przesłania ich do sądu.  

Sędzia Paweł Juszczyszyn jedzie do Warszawy. 21 stycznia pojawi się z protokolantem w Kancelarii Sejmu, żeby osobiście przejrzeć zgłoszenia i listę osób popierających kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. To właśnie listy, których przesłania Sądowi Okręgowemu w Olsztynie odmówiła jesienią Kancelaria Sejmu. Sędzia Paweł Juszczyszyn prowadził wówczas sprawę w apelacji od wyroku sądu w Lidzbarku Warmińskim wydanym przez sędziego z nominacji nowej KRS.

Dlaczego Kancelaria Sejmu nie wydała list? Bo to dane osobowe 3124 obywateli, a Kancelaria jest zobowiązana do ich ochrony. Co więcej, dane są gromadzone na papierze gazetowym i ich przesłanie do sądu w Olsztynie lub nawet kopiowanie groziłoby – według Kancelarii Sejmu - uszkodzeniem tych dokumentów. 

We wtorek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski przekazał, że sąd wyznaczył oględziny tych dokumentów na 21 stycznia na godz. 9, w siedzibie Kancelarii Sejmu. Spotkania z sędzią Juszczyszynem nie uniknie Agnieszka Kaczmarska – Szefowa Kancelarii Sejmu, która została zobowiązana przez sąd do ułatwienia dostępu do dokumentów.

Zobacz także

Sędzia Juszczyszyn do sędziów: nie dajcie się zastraszyć

Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku sędzia Paweł Juszczyszyn przez niemal miesiąc nie mógł orzekać. To po decyzji prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego, członka nowej KRS. To zawieszenie Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła tuż przed świętami Bożego Narodzenia. 

Wcześniej Juszczyszyn został odwołany przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę z delegacji do Sądu Okręgowego, gdy zażądał od Kancelarii Sejmu listy poparcia do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Ministerstwo Sprawiedliwości nie uzasadniło powodów cofnięcia tej delegacji. Resort podał jedynie podstawę prawną swojej decyzji - art. 70 ustawy o ustroju sądów powszechnych, który mówi o tym, że MS w każdej chwili może cofnąć sędziemu delegację.

Sam Juszczyszyn podkreślał, że „sędzia nie może bać się polityków" i apelował do wszystkich sędziów, by "nie dali się zastraszyć". Kilka dni później przed sądami w kilkudziesięciu miastach w Polsce oraz przed ministerstwem sprawiedliwości odbyły się protesty.

RadioZET.pl/PAP