Zamknij

Koalicjant PiS przeciw zapisowi o bezkarności urzędników. "Nie do przyjęcia"

16.09.2020 17:30
Sejm
fot. PAP/Marcin Obara

Nie tylko opozycja, ale i koalicjanci PiS z Solidarnej Polski krytykują zapis ustawy koronawirusowej, dotyczący tzw. bezkarności urzędników za decyzje podejmowane w czasie pandemii. – Jej pierwotny kształt jest nie do przyjęcia, nie spotka się z akceptacją partii Solidarna Polska – powiedział poseł Jacek Ozdoba. Opozycja nie zostawia na zapisie suchej nitki, stwierdzając, że wprowadza do prawa „przestępcze postawy”.

Sejm obraduje dziś m. in nad kolejną nowelizacją ustawy koronawirusowej. Najwięcej kontrowersji wzbudza w nim nowy zapis o wyłączeniu przestępności czynu urzędników, którzy naruszają obowiązki służbowe działając „na rzecz zapobiegania oraz zwalczania Covid-19”.

Projekt został skierowany do sejmowej komisji m.in. z uwagi na zgłoszone przez PiS poprawki. Krytycznie o pierwotnych zamiarach posłów partii Jarosława Kaczyńskiego wypowiadał się poseł Jacek Ozdoba (SP).

PiS forsuje zapis o bezkarności urzędników. Koalicjant się nie zgadza

Zaznaczył, że poprawki nie są kwestią negocjacji, tak jak rozmowy dotyczące rekonstrukcji rządu. - To jest kwestia bardziej tego, jakie może to mieć skutki w polskim porządku prawnym. My stoimy na stanowisku, że każdy kto łamie prawo powinien być pociągnięty do odpowiedzialności - powiedział Ozdoba.

Zobacz także

Pierwotny kształt (ustawy) jest nie do przyjęcia i na pewno nie spotka się z akceptacją partii Solidarna Polska. A co do nowej propozycji, prawo ma to do siebie, że trzeba wziąć pod uwagę wszystkie możliwe aspekty, analiza musi być wykonana

powiedział Jacek Ozdoba

Opozycja miażdży plany PiS. "Nie bezkarność, a bezczelność"

Dosadniejszych słów w sprawie używa opozycja, która dostrzega w nowelizacji próbę zapewnienia sobie bezkarności. I przypomina nieudane zakupy resortu zdrowia, nie tylko tzw. aferę respiratorową.

Zobacz także

- Ten projekt powinien się nazywać nie bezkarność, ale bezczelność – mówił w Sejmie poseł KO Michał Szczerba Zaznaczał, że to „przestępcza postawa wprowadzana do aktów prawnych”.

Dziś z posłem Dariuszem Jońskim ujawniliśmy kolejną aferę (w resorcie zdrowia): pół miliona testów antygenowych z Korei Południowej. Funta kłaków nie wartych, ale wy zapłaciliście 15 milionów dolarów! Po pięciu miesiącach upychacie je po SOR-ach i izbach przyjęć. Nikt nie powinien ich stosować, bo ich skuteczność jest prawie zerowa

mówił w Sejmie poseł Michał Szczerba

Krytykę wyrażali też posłowie Konfederacji, m. in. Grzegorz Braun.

RadioZET.pl/PAP