Zamknij

Ks. Isakowicz-Zaleski o komisji ds. pedofilii: PiS odwdzięcza się Kościołowi

16.07.2020 14:23
Tadeusz Isakowicz-Zaleski
fot. Damian KLAMKA/East News

To sojusz ołtarza z tronem w pełnej krasie. Nie miałem złudzeń, co do wyniku głosowania, bo wierchuszka PiS musiała odwdzięczyć się władzom polskiego Kościoła za ustawiczne poparcie polityczne – komentował wczorajsze głosowanie w Sejmie ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Jego kandydatura do komisji ws. pedofilii została odrzucona ponad 300 głosami, głównie PiS, ale też Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Duchowny uważa, że dramaty ludzkie będą, tak jak wcześniej, zamiatane przez kościół i biskupów "pod dywan".

Państwowa komisja ds. pedofilii formuje się w ponad rok po deklaracji rządzących, którzy obiecali zajęcie się koszmarnymi historiami w życiu społecznym. Impulsu w sprawie nadały nagłośnione przypadki z kościoła w pierwszym filmie braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”.

PiS uznał, że problem wymaga całościowego rozwiązania, bez wyodrębniania grup, zawodów, bez patrzenia na majątek. Wczoraj Sejm wybrał do komisji trzech przedstawicieli. Mimo kandydowania ze strony ks. Isakowicza-Zalewskiego jego kandydatura spotkała się ze sprzeciwem posłów.

Ks. Isakowicz-Zaleski bez poparcia posłów w walce z pedofilią. "Sojusz ołtarza z tronem"

O ile nie zaskoczyło weto parlamentarzystów Lewicy, a nawet KO, to większość głosów na „nie” padła ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Autorytet w sprawie walki o dobre imię molestowanych ofiar do końca wierzył, że PiS poprze jego osobę.

Zobacz także

Jeżeli coś mnie zaskoczyło, to to, że w jednym froncie wystąpili politycy jawnie antykościelni z lewicy, liberałowie z Platformy Obywatelskiej, a także wielu działaczy i liderów Prawa i Sprawiedliwości. Gdy przychodzi do ważnego głosowania, politycy prawicy głosują razem ze swoimi przeciwnikami. Przykre jest to o tyle, że tu nie chodzi o moją osobę, ale o to, że sprawami nadużyć seksualnych w polskim Kościele katolickim zajmuję się od lat

- powiedział ks. Isakowicz-Zaleski w wywiadzie dla DoRzeczy.pl. 

Odmowę posłów skwitował krótkim: „sojusz ołtarza z tronem jest ważniejszy”.

Zobacz także

Dla władz tych niezależna i sprawnie działająca komisja państwowa ds. pedofilii to śmiertelne zagrożenie. Będzie tak jak w sprawie molestowań kleryków przez abp. Juliusza Petza w Archidiecezji Poznańskiej czy lustracji w Archidiecezji Krakowskiej - czyli „zamiatanie pod dywan” doprowadzone do perfekcji. I kult świętego spokoju

- nie ma wątpliwości duchowny.

Zobacz także

RadioZET.pl/Do Rzeczy