Zamknij

"Zwolnienie dyscyplinarne" dla Ziobry. Kamiński tłumaczy się z pranku na Dudzie

15.07.2020 21:51
"Zwolnienie dyscyplinarne" dla Ziobry. Kamiński tłumaczy się z pranku na Dudzie
fot. PAP/Marcin Obara

Ostra debata przed głosowaniem nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Jest pan najgorszym ministrem sprawiedliwości w historii Polski, jedyne co powinien pan dostać, to nie wotum zaufania, ale zwolnienie dyscyplinarne - mówiła posłanka KO, Kamila Gasiuk-Pihowicz. Z kolei koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński tłumaczył się z kompromitacji, której ofiarą padł dziś prezydent Andrzej Duda ze strony rosyjskich pranksterów.

Wobec pracownika polskiej placówki przy ONZ, który zawiódł w weryfikacji telefonu rosyjskich komików do prezydenta, zostaną wyciągnięte konsekwencje – zapewnił szef MSWiA, koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Podkreślił też, że służby nie kontrolują rozmów międzynarodowych prezydenta.

Znani z prowokacji wobec polityków i światowych przywódców rosyjscy komicy Vovan i Lexus (Władimir Kuzniecow i Aleksiej Stoliarow) zamieścili w sieci nagranie ich rozmowy z prezydentem Andrzejem Dudą, podczas której Kuzniecow podszywał się pod sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa. Autentyczność nagrania potwierdziła w środę Kancelaria Prezydenta RP. Rzecznik ministra koordynatora Stanisław Żaryn poinformował, że rozmowę, którą następnie skierowano do prezydenckiej kancelarii, pozytywnie zweryfikował pracownik Stałego Przedstawicielstwa Polski przy ONZ.

Kamiński odniósł się do tej sprawy w Sejmie po tym, gdy została podniesiona podczas debaty nad wnioskiem klubu Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wobec niego, jako szefa MSWiA, wotum nieufności.

Ośmieszyliście państwo urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, ośmieszyliście Polskę

– mówił przedstawiciel wnioskodawców, poseł KO Tomasz Szymański.

Minister ocenił, że posłowie opozycji, poruszając te tematy, pokazują swoją niekompetencję i brak wiedzy o funkcjonowaniu państwa.

Na Boga, służby specjalne, które mają kontrolować rozmowy międzynarodowe prezydenta czy premiera? No nie, szanowni państwo, tak nigdy nie było, nie jest i nie będzie

– podkreślił.

Kamiński wyjaśnił, że tego typu rozmowy na co dzień organizują odpowiednie biura kancelarii prezydenta, premiera czy biura współpracy międzynarodowej.

Rzeczywiście ktoś zawiódł. Wiemy, kto

– powiedział.

Zobacz także

Jak zaznaczył, osoba, do której w Stałym Przedstawicielstwie RP przy ONZ zwróciła się Kancelaria Prezydenta w celu sprawdzenia wiarygodności telefonu, jest znana z imienia i nazwiska.

Będą wyciągnięte konsekwencje wobec konkretnej osoby, która zawiodła

– oświadczył minister.

Mówię to dla opinii publicznej, nie dlatego, że minister spraw wewnętrznych czy koordynator służb specjalnych ma coś do rozmów międzynarodowych prowadzonych przez najważniejsze osoby w państwie

– dodał Kamiński.

W opublikowanej we wtorek wieczorem na portalu YouTube 11-minutowej rozmowie podszywający się pod szefa ONZ komik gratuluje Dudzie wyborczego zwycięstwa i próbuje sprowokować go do kontrowersyjnych wypowiedzi, m.in. na temat sporów o historię i pomniki Armii Czerwonej z Rosją, czy też na temat Lwowa. Rozmowa prowadzona jest po angielsku.

Odnosząc się do upublicznionego nagrania sam prezydent napisał w środę na Twitterze, że w trakcie rozmowy zorientował się, że "coś chyba jest nie tak". "Sekretarz Generalny nie wymawia aż tak dobrze słowa "żubrówka", choć głos był bardzo podobny" - napisał Duda

Gasiuk-Pihowicz: jedyne, co minister Ziobro powinien dostać, to zwolnienie dyscyplinarne

- Jest pan najgorszym ministrem sprawiedliwości w historii Polski, jedyne co powinien pan dostać, to nie wotum zaufania, ale zwolnienie dyscyplinarne - powiedziała w środę w Sejmie Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO), zwracając się do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry podczas debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec szefa MS.

Zobacz także

W środę wieczorem Sejm zajmuje się wnioskiem Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Uzasadniająca ten wniosek Gasiuk-Pihowicz prezentowała z mównicy sejmowej kartkę z napisem: "Zwolnienie dyscyplinarne".

Przekazuję je panu w imieniu milionów Polaków, którzy mają dość przymykania oczu na afery z udziałem ludzi PiS. Przekazuję je panu w imieniu milionów Polaków, którzy mają dość upolityczniania sądów, mają dość upolityczniania prokuratury i wykorzystywania jej do partyjnych celów, mają dość niszczenia europejskich standardów i wprowadzania tu w Polsce standardów znanych dotychczas z Rosji i Białorusi

- mówiła posłanka.

Zobacz także

Jak dodała - zwracając się do Ziobry - "niech to zwolnienie dyscyplinarne będzie symbolem pięciu lat pana obecności w Ministerstwie Sprawiedliwości".

Ministerstwo bezkarności - tak powinien nazywać się resort podległy Zbigniewowi Ziobrze. Trefne maseczki, trefne testy, trefne karty wyborcze, niewidzialne respiratory i niewyobrażalna bezczynność resortu podległego Ziobrze w tych kwestiach

- mówiła Gasiuk-Pihowicz.

Zobacz także

Jak zaznaczyła, we wtorek na komisji sprawiedliwości nie dopuszczono do zadawania pytań, a dziś wniosek jest omawiany przy pięciominutowych limitach wystąpień.

To są standardy, jak w putinowskiej Rosji, jak w rosyjskiej Dumie, a nie w polskim Sejmie

- oceniła.

Z kolei sprawozdawca komisji sprawiedliwości Jacek Kurzępa (PiS) przypomniał, że komisja po rozpatrzeniu wniosku we wtorek postanowiła zaopiniować go negatywnie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP