Zamknij

Głosowanie w Sejmie. "Pokaz obłudy", "wygrały kasa, stołki i drobne geszefty"

24.06.2021 07:03
głosowanie w Sejmie
fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Głosowanie nad odwołaniem wicemarszałka Ryszarda Terleckiego oraz ministrów z rządu PiS odbyło się w nocy ze środy na czwartek. Sejm odrzucił wnioski opozycji. - Jest stabilność parlamentarna Zjednoczonej Prawicy. Będziemy kontynuować rządy przez najbliższe dwa lata - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller. "Patologiczny system bezkarności dla ludzi władzy puchnie z każdym dniem" - skomentowała na Twitterze Kamila Gasiuk-Pihowicz z Koalicji Obywatelskiej.

Sejm odrzucił wnioski opozycji o odwołanie wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego (PiS) oraz trzech ministrów: Mariusza Kamińskiego - szefa MSWiA, Jacka Sasina - szefa aktywów państwowych oraz Michała Dworczyka - szefa KPRM.

- To bardzo dobra informacja. Stabilna większość parlamentarna widoczna była dziś w Sejmie. (Jest) stabilna większość Zjednoczonej Prawicy, będziemy kontynuować przez najbliższe dwa lata kolejne projekty ustaw, wdrażać Polski Ład - to jest najważniejszy priorytet - powiedział dziennikarzom w Sejmie rzecznik rządu Piotr Müller po zakończonych głosowaniach.

Zwracając się do opozycji, zaapelował, by "w czasie wychodzenia z epidemii koronawirusa - ze wszystkimi jej efektami gospodarczymi - nie przeszkadzali w pracy parlamentarnej". - To jest wilcze prawo opozycji, żeby atakować za wszystkie działania, które rząd czynił, ale najważniejsze jest to, że jest większość parlamentarna, która zapewnia stabilne funkcjonowanie rządu oraz możliwość przeprowadzania ustaw - podkreślił Müller.

Głosowanie w Sejmie. Opozycja grzmi: "Wygrały, kasa, stołki i drobne geszefty"

"Terlecki zostaje. Wstyd po jego bezmyślnych zachowaniach i wypowiedziach też. Szkoda Polski" - napisała na Twitterze posłanka Koalicji Obywatelskiej Kamila-Gasiuk Pihowicz. W kolejnym tweecie dodała: "Zostają też na stanowiskach Sasin, Dworczyk i Kamiński. 70 mln poszło w błoto. Winnych brak. Przynajmniej w ocenie PiS. Patologiczny system bezkarności dla ludzi władzy puchnie z każdym dniem. Za ich zachowania płacimy nie tylko demontażem demokracji, ale i żywą gotówką".

"Parli do wyborów, pomijając wszelkie regulacje i zasady. Łamali prawo, wykorzystywali je do własnych interesów, a dziś nazywają siebie +obrońcami Konstytucji+. Pokaz obłudy w Sejmie. Odpowiedzialności nie unikną. Jeśli nie dziś, to w niedalekiej przyszłości" - odniosła się do czwartkowego głosowania Małgorzata Kidawa-Błońska (KO).

Poseł Lewicy Tomasz Trela ocenił z kolei na TT, że "wygrały, kasa, stołki i drobne geszefty". "Zgniła prawica jeszcze obroniła Dworczyka, Kamińskiego, Sasina i Terleckiego, jeszcze…" – napisał.

"Ryszard Terlecki pozostaje Wicemarszałkiem, a Mariusz Kamiński, Jacek Sasin oraz Michał Dworczyk - Ministrami. Brak umiejętności wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny i przewinienia to domena tej władzy" – napisała z kolei posłanka Małgorzata Tracz (KO).

"Wotum nieufności wobec 3. ministrów rządu wygrane przez Zjednoczoną Prawicę. Wniosek o odwołanie wicemarszałka również wygrany. Opozycja zanotowała kolejne, dotkliwe porażki" – wskazał na TT poseł Michał Wójcik (PiS).

Poseł Marcin Horała (PiS) napisał zaś: "PiS - opozycja 4:0. Gole zdobyli: Terlecki, Kamiński, Sasin, Dworczyk".

"Ja nie wiem, z czego posłowie PiS się cieszą. Terlecki nadal będzie nimi gardził, Sasin niszczył wszystko, czego dotknie, Kamiński ich podsłuchiwał, a Dworczyk z prywatnego maila zarządzał +wybory kopertowe+. Tyle że ich rodziny utrzymają stolik w spółkach skarbu państwa" – napisała z kolei Monika Rosa (KO).

Do głosowań odniósł się też m.in. poseł Michał Szczerba (KO). "Droga Kukiza. Od antysystemowca do obrońcy Terleckiego i Sasina. Chciałoby się włączyć Kazika przed snem…" – napisał na Twitterze.

Terlecki, Kamiński, Dworczyk i Sasin zostają

Wnioski o odwołanie Ryszarda Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu - złożone przez kluby KO i Lewicy oraz koło Polska 2050 - miały związek ze słowami szefa klubu PiS na temat liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej. W związku z tym, że wnioski o odwołanie Terleckiego były dwa, przeprowadzono dwa głosowania. W pierwszym głosowaniu za odwołaniem głosowało 211 posłów, 235 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. W drugim głosowaniu za odwołaniem głosowało 212 posłów, 236 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Sejm odrzucił też wniosek KO o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MAP Jacka Sasina. Za wnioskiem głosowało 213 posłów, 235 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Odrzucony został też wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego złożony przez posłów Koalicji Obywatelskiej. Miał on związek z organizacją wyborów korespondencyjnych zarządzonych na 10 maja ubiegłego roku. Za przyjęciem wniosku głosowało 212 posłów, 235 było przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Przepadły również wniosek o odwołanie szefa KPRM Michała Dworczyka, także autorstwa KO - w związku z tym, że Najwyższa Izba Kontroli w swym raporcie zarzuciła premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i tym trzem ministrom złamanie prawa w związku z organizacją wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym 10 maja ubiegłym roku, które się jednak nie odbyły. Ostatecznie Sejm odrzucił także ten wniosek - za wnioskiem głosowało 210 posłów, 237 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Głosowanie poprzedziła dyskusja.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/Twitter