Zamknij

Prokuratura: Nowak kierował grupą przestępczą. Sprawa trafi do sądu?

05.07.2021 11:14
Sławomir Nowak, nowe fakty Prokuratury
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER, Sławomir Nowak opuszcza areszt, kwiecień 2021

Prokuratura w Warszawie zarzuca b. ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi kierowanie grupą przestępczą i przyjmowanie korzyści majątkowych w kwocie 6,5 mln zł. W poniedziałek śledczy opublikowali serię "nowych dowodów" w śledztwie, które prowadzone jest "bardzo intensywnie i wielokierunkowo". Były minister transportu opuścił areszt, wpłacając milion złotych kaucji. "Akt oskarżenia w tej sprawie zostanie skierowany do sądu niezwłocznie tuż po tym, jak zostaną zebrane w sprawie konieczne dowody, co mam nadzieję, że nastąpi już niebawem" - powiedział prokurator Mariusz Dubowski.

Prokuratura nagłaśnia ponownie wielowątkową sprawę przeciw byłemu ministrowi transportu w rządzie PO-PSL. W poniedziałek podczas briefingu prasowego Prokurator Okręgowy w Warszawie Mariusz Dubowski przedstawił dowody zgromadzone w śledztwie.

Były minister transportu ma zarzuty m.in. w związku z pracą na Ukrainie, gdzie był szefem tamtejszej agencji budowy dróg (Ukravtodor). Zdaniem śledczych miał wykorzystywać tę funkcję do przyjmowania korzyści majątkowych - przedstawił śledczy na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej. W komunikacie na stronie przygotowano nie opis, a specjalną prezentację.

Prokuratura wraca do sprawy Sławomira Nowaka. Wideoprezentacja dowodów w śledztwie 

Pozostałe pięć osób określono jako "bliskich współpracowników" i "partnerów biznesowych" byłego ministra. Śledczy mówił o zabezpieczeniu majątku o wartości czterech mln zł, m.in. nieruchomości, czy luksusowego samochodu.

Śledczy nie zgodzili się z decyzją sądu, o zwolnieniu Nowaka z aresztu pod warunkiem wpłaty poręczenia majątkowego w kwocie 1 miliona złotych. Środki przekazała córka b. ministra. Śledczy nie ustąpili – zapowiedzieli weryfikację źródła pochodzenia pieniędzy. 

Łącznie Nowak ma kilkanaście zarzutów w związku z korupcją, również dotyczących czasów jego pracy w rządzie Donalda Tuska. Są wśród nich "żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych w latach 2012-2013 w zamian za stanowiska w spółkach Skarbu Państwa – Orlenie czy Energii". Były minister transportu przebywał w areszcie śledczym na warszawskiej Białołęce od lipca 2020 r. do kwietnia br.

"Chciałbym zapewnić, że akt oskarżenia w tej sprawie zostanie skierowany do sądu niezwłocznie tuż po tym, jak zostaną zebrane w sprawie konieczne dowody, co mam nadzieję, że nastąpi już niebawem" - poinformował prokurator okręgowy w Warszawie Mariusz Dubowski.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/Onet.pl