Zamknij

Smartfony zagrażają rządowi? "Jest taki profil, który ma milionowe zasięgi"

Mikołaj Pietraszewski
25.07.2022 13:47

Za dużo jest dziś w internecie fake newsów, są wszechobecne poprzez różne "tik-toki", co powoduje, że młody wyborca często jest wprowadzany w błąd. Być może to było intencją pana premiera - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski, komentując słowa Jarosława Kaczyńskiego o "młodzieży pod wpływem smartfonu". Skrytykował też - choć nie wymienił z nazwy - jeden z krytycznych wobec rządu profili na Instagramie, który ma "milionowe zasięgi".

Kaczyński
fot. PAP

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami w Gnieźnie (woj. wielkopolskie) pytany był o to, jak jego partia chce zachęcić młodych ludzi, by na nią głosowali. - Wiele zadań dotyczących młodych już zostało zrealizowanych, choćby brak PIT-u do 26. roku życia. Ale to jakby trochę nie przekonało - powiedział.

- Młodzież jest pod bardzo wielkim wpływem smartfonu, mówiąc w przenośni. Tu znowu, my wielkich możliwości nie mamy, ale będziemy prowadzili wielkie kontrakcje - zaznaczył prezes PiS.

Kaczyński o smartfonach. Poseł SP: "Jest profil na Instagramie"

O komentarz do tej wypowiedzi został poproszony wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. W rozmowie z Wirtualną Polską ocenił, że "to jest kwestia stworzenia wirtualnej bańki, która nic nie ma wspólnego z prawdziwymi informacjami". Dodał, że on sam staje się często "ofiarą hejtu i nagonki".

Zdaniem posła Solidarnej Polski wypowiedź Kaczyńskiego to "skrót myślowy", a "bardziej chodzi o takie portale jak SokzBuraka, które przekazują nieprawdziwe informacje". - Nie chciałbym reklamować niektórych profili np. na Instagramie - mówił, po czym wspomniał o jednym, którego nazwy nie wymienił.

Jest jeden z takich dużych, który ma naprawdę milionowe zasięgi. Tam prowadzenie pewnej polityki wstydu wobec Zjednoczonej Prawicy jest stałym elementem. Sądzę, że jest to inspirowane dość sprytnie. Tak samo niektórzy celebryci, którzy wprost atakują rząd

Jacek Ozdoba

- Chodzi o to, by przedstawiać prawdziwe, obiektywne informacje. [...] Uważam, że za dużo jest dziś w internecie fake newsów, są wszechobecne poprzez różne "tik-toki" i tak dalej, co powoduje, że młody wyborca często jest wprowadzany w błąd. Być może to było intencją pana premiera - podsumował.

RadioZET.pl/PAP/wp.pl