Zamknij

PiS przegrało głosowanie w Sejmie. Chodzi o śmierć trzech mężczyzn po interwencjach policji

12.10.2021 19:17
Renata Kolerska, Piotr Borys, Wojciech Kasprzyk
fot. PAP/Piotr Nowak

Opozycja chce, by sprawą śmierci trzech mężczyzn po interwencjach policji na Dolnym Śląsku zajął się Sejm na posiedzeniu plenarnym. Postulaty opozycji popierają pełnomocnicy rodzin ofiar.

Sejmowa komisja administracji we wtorek uznała za niewystarczające wyjaśnienia MSWiA i policji w tej kwestii. Wniosek o odrzucenie informacji poparło 12 posłów. 11 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. – Oznacza to, że komisja przekaże marszałek Sejmu Elżbiecie Witek, że temat poruszany na komisji powinien stać się przedmiotem plenarnego posiedzenia Sejmu – powiedział cytowany przez PAP przewodniczący komisji Wiesław Szczepański z Lewicy.

Śmierć trzech mężczyzn po interwencjach policji

Posiedzenie komisji dotyczyło śmierci trzech mężczyzn w przeciągu kilku dni w województwie dolnośląskim: 34-letniego Bartosza Sokołowskiego w Lubinie, który zmarł 6 sierpnia, zgonu 29-letniego Łukasza Łągiewki na początku sierpnia po policyjnej interwencji we Wrocławiu oraz 25-letniego Dmytra Nikiforenko, który po interwencji policji 30 lipca został przewieziony do izby wytrzeźwień we Wrocławiu, gdzie po kilku godzinach zmarł.

Sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych zajęła się zaopiniowaniem wniosku Koalicji Obywatelskiej, aby informacja szefa MSWiA w tej sprawie została przedstawiona na posiedzeniu Sejmu. Na pytania posłów odpowiadali: wiceszef MSWiA Maciej Wąsik oraz Komendant Główny Policji gen. Jarosław Szymczyk.

Dyskusja - jak relacjonował po zakończeniu obrad komisji poseł Tomasz Szymański z KO - trwała blisko trzy godziny i miała burzliwy przebieg. Większość komisji postanowiła uznać wyjaśnienia przedstawicieli MSWiA i policji za niewystarczające.

W tej sytuacji Koalicja Obywatelska oczekuje, że informacja w tej sprawie zostanie przedstawiona Sejmowi na posiedzeniu plenarnym. – Wzywamy panią marszałek do tego, żeby wniosek ten był postawiony na posiedzeniu Sejmu, żeby wszyscy posłowie mogli się dowiedzieć na ten temat, jak działa polska policja – powiedział Szymański.

Zdaniem Piotra Borysa (KO), to istotne, ponieważ Polacy muszą czuć się bezpiecznie - ufać, że każda interwencja policji nie zakończy się śmiercią - tak, jak wobec Bartosza, Dmytro czy Łukasza. – Wszystkie wydarzyły się na Dolnym Śląsku w ciągu jednego tygodnia. Okazuje się, że polska policja nie nauczyła się wiele od śmierci, bardzo zbliżonej w okolicznościach, Igora Stachowiaka – ocenił poseł KO.

Sejmowa komisja uznała wyjaśnienia policji i MSWiA za niewystarczające

Jak dodał, z tych tragicznych zdarzeń trzeba wyciągnąć wnioski. – Oczekujemy, że system szkolenia w policji i system stosowania środków przymusu bezpośredniego będzie chronił polskich obywateli, a nie powodował tak tragiczne okoliczności śmierci, jak te na Dolnym Śląsku. Nie możemy na to pozwolić, dlatego będziemy rozliczać ten rząd i policję – podkreślił Borys.

Wyjaśnienia okoliczności śmierci oczekują także pełnomocnicy bliskich ofiar. Rodzina Bartosza Sokołowskiego - jak mówiła mec. Renata Kolerska - jest przekonana, iż mężczyzna zmarł w wyniku użycia środków przymusu bezpośredniego, takich jak uciskanie klatki piersiowej i krtani, których użyli wobec niego funkcjonariusze. – W ocenie rodziny Bartosz Sokołowski zmarł w wyniku właśnie tego typu działań. On zmarł na miejscu wskutek brutalnej interwencji policji. Rodzina pragnie, aby sprawa została wyjaśniona i żeby więcej takie zdarzenia nie miały miejsca – powiedziała mec. Kolerska.

Podobną ocenę - w imieniu swych klientów - wyraził pełnomocnik rodziny Dmytra Nikiforenko, Krzysztof Budnik. – Dotychczasowe śledztwo jednoznacznie wykazało, że w sprawie Dmytro (...) mieliśmy do czynienia z bezprawną przemocą. Rodzina Dmytro Nikiforenko wierzy, iż prokuratura nadal będzie tak efektywna i (...) że wszystkie okoliczności dotyczące śmierci Dmytra Nikiforenko zostaną ujawnione zgodnie z prawdą, tak jak one przebiegały i że wszystkie osoby, jeżeli miało miejsce przestępstwo, poniosą przed polskim sądem odpowiedzialność karną – zaznaczył mec. Budnik.

Bartosz Kasprzyk, który reprezentuje m.in. bliskich Łukasza Łągiewki, zażądał, by policja w całości udostępniła nagranie z tzw. kamerki nasobnej, którą miał policjant interweniujący w jego sprawie. Zarzucił rzecznikowi policji Mariuszowi Ciarce, iż mówił nieprawdę, twierdząc, że wspomniane nagranie ma tylko 5 sekund. – Ono ma jeszcze 1 minutę i 22 sekundy i tam jest clue całego postępowania – wskazał Kasprzyk.

W sprawie śmierci 34-latka w Lubinie śledztwo pod kątem przekroczenia uprawnień przez policjantów i nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Policja interweniowała wobec niego po tym, jak na numer alarmowy zadzwoniła matka mężczyzny i poinformowała, że syn nadużywa narkotyków. Miał on być agresywny i rzucać kamieniami w okna. Funkcjonariusze go obezwładnili, a nagrania z interwencji, na których widać, jak m.in. jest przyciskany do ziemi, trafiły do sieci.

Inna sprawa dotyczy 29-latka, który zmarł na początku sierpnia po policyjnej interwencji we Wrocławiu. Służby wezwał ojciec mężczyzny, który podejrzewał, że syn chciał popełnić samobójstwo. Funkcjonariusze do mieszkania weszli siłowo. Według policji mężczyzna "wymachiwał nożem w kierunku funkcjonariuszy i groził jego użyciem, w związku z czym został obezwładniony". Policja tłumaczy, że ze względu na stan psychofizyczny mężczyzny został przekazany ratownikom medycznym. Zmarł po kilku godzinach w szpitalu. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Wrocław Psie Pole.

Z kolei 30 lipca policjanci interweniowali na przystanku MPK we Wrocławiu wobec pijanego obywatela Ukrainy. 25-latek został przewieziony do izby wytrzeźwień, gdzie po kilku godzinach zmarł. Sprawę opisała na początku września "Gazeta Wyborcza". Dziennik ustalił, że policjanci użyli gazu, a mężczyzna był bity pałką i duszony, czego dowodem jest nagranie z monitoringu.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Marta Rawicz/oprac. AK