Zamknij

PiS traci większość w Sejmie. Konfederacja "języczkiem u wagi"

27.05.2021 13:00
Konfederacja
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość wraz z koalicjantami. Do Sejmu weszłyby jeszcze cztery partie, a istotnym graczem w kontekście zawiązania ewentualnej koalicji rządowej byłaby Konfederacja. 

Sondaż przeprowadziła w dniu 25 maja pracownia United Survey na zlecenie "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF FM. Z badania wynika, że gdyby w najbliższą niedzielę odbywały się wybory do Sejmu, to wzięłoby w nich udział 48,1 proc. Polaków. Brak chęci udziału w wyborach zadeklarowało natomiast 49,5 proc. badanych.

Oznacza to niższą przewidywaną frekwencję niż w ostatnich wyborach parlamentarnych - przypomnijmy, że podczas elekcji w październiku 2019 roku do urn poszło prawie 62 proc. uprawnionych do tego obywateli.

Sondaż. PiS wygrywa, Lewica traci, PSL poza Sejmem

Spośród osób, które wyraziły chęć głosowania, 33,7 proc. poparłoby PiS (wraz z koalicjantami - Solidarną Polską i Porozumieniem), co stanowi wzrost o 0,2 pkt proc. względem badania sprzed dwóch tygodni. 22,7 proc. zagłosowało natomiast na Polskę 2050 Szymona Hołowni, która od dłuższego czasu umacnia się na pozycji największego ugrupowania opozycyjnego. To o 0,8 pkt proc. więcej niż dwa tygodnie temu. 

Zaledwie 13 proc. respondentów wyraziło chęć głosowania na Koalicję Obywatelską - chociaż od ostatniego sondażu KO wzrosło o 0,9 pkt proc. W Sejmie znalazłyby się także Konfederacja - którą wskazało 8,2 proc. ankietowanych (spadek o 0,4 pkt proc.) - oraz Lewica z wynikiem 8 proc (spadek o 1,6 pkt proc.). 

Z badania wynika również, że swoich przedstawicieli na Wiejskiej mogłaby nie mieć Koalicja Polska - PSL, która uzyskała w badaniu 4,3 proc. wskazań (tyle samo, ile w poprzednim badaniu). 9,9 proc. badanych stwierdziło natomiast, że "trudno powiedzieć" na kogo oddaliby swój głos.

Jaki poddział mandatów w Sejmie? Konfederacja "języczkiem u wagi"

Jak wyglądałby natomiast podział mandatów, gdyby tak rozłożyły się wyniki wyborcze? Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", najwięcej mandatów nadal byłoby w posiadaniu Zjednoczonej Prawicy. 201 posłów oznaczałoby jednak, że Jarosław Kaczyński i spółka nie mogliby samodzielnie rządzić i potrzebowaliby koalicjanta. Tym mogłaby się okazać Konfederacja z 33 mandatami, ale wcale nie powiedziane, że skrajna prawica ochoczo weszłaby w sojusz z PiS.

Reszta opozycji dzierżyłaby 226 mandatów (129 dla Polski 2050 Hołowni, 65 dla KO, 32 dla Lewicy i 1 mandat dla przedstawiciela mniejszości niemieckiej). Układ sił - na korzystniejszy dla demokratycznej opozycji - mógłby ulec zmianie, gdy do Sejmu dostałoby się PSL. 

RadioZET.pl/PAP/gazetaprawna.pl