Zamknij

Spisek w rządzie przeciw Morawieckiemu? "Albo przestanie być premierem, albo przegramy wybory"

14.07.2022 12:35

Mateusz Morawiecki może mieć kłopoty? Jak donosi Wirtualna Polska, w PiS jest grupa polityków przeciwnych szefowi rządu. Frakcja, skupiona przede wszystkim wokół wicepremiera Jacka Sasina, chciałaby dymisji szefa rządu do końca roku. Mają już nawet swojego kandydata na następcę. Taka roszada w tym momencie wydaje się jednak mało prawdopodobna, co nie znaczy, że niemożliwa.

Morawiecki
fot. Wojciech Olkuśnik/East News

Mateusz Morawiecki wydaje się być na cenzurowanym nawet we własnej partii. Jeszcze w środę pojawiły się informacje o tym, że jeśli PiS nie upora się z kryzysem wywołanym przez inflację, to właśnie premier może zostać "twarzą" tej klęski i w efekcie pożegnać się ze stanowiskiem.

Morawiecki do dymisji? WP: grupa wokół Sasina "spiskuje" przeciw premierowi

Wirtualna Polska publikuje kolejne doniesienia, tym razem o tarciach w rządzie. Wynika z nich, że w fazie wzajemnego zwalczania się i wrogości znajdują się obecnie Morawiecki oraz Jacek Sasin. Spór premiera z wicepremierem i ministrem aktywów państwowych ma dotyczyć przede wszystkim wpływów w rządzie, partii oraz spółkach Skarbu Państwa.

Reporter Radia ZET Mariusz Gierszewski ustalił, że niedawno w budynku MAP odbyło się spotkanie z udziałem ok. 20 polityków PiS. Wszyscy z nich byli przeciwni obecnemu szefowi rządu. WP potwierdziła, że w spotkaniu uczestniczyli m.in. Beata Szydło, Elżbieta Witek, Marek Suski, Henryk Kowalczyk czy Mariusz Błaszczak i że w planach jest m.in. grill pod Warszawą, na który "politycy sprzyjający Morawieckiemu nie zostali zaproszeni".

Nastroje w tym stronnictwie wydają się być minorowe, ale i wrogie szefowi rządu. - Albo Mateusz Morawiecki przestanie być premierem do końca roku, albo Prawo i Sprawiedliwość przegra w wyborach parlamentarnych - twierdzi w rozmowie z WP jeden z polityków obecnych na spotkaniu u Sasina. "Spiskowcy" uważają, że w rządzie zbyt dużą rolę odgrywają "młodzi spece od PR", krytykują też ministrów i ich zastępców z nadania Morawieckiego, m.in. Grzegorza Pudę, Waldemara Budę czy Artura Sobonia. 

Afera mailowa na konto premiera? "Narracja nie przekonuje wyborców"

Rozmówcy portalu wspominają również o aferze mailowej. Ich zdaniem większość wyciekających maili jest prawdziwa, narracja o "niekomentowaniu i niewpisywaniu się w rosyjską narrację" nie przekonuje wyborców, a główny "bohater" tych korespondencji, czyli szef KPRM (i najbliższy współpracownik premiera) Michał Dworczyk powinien pożegnać się z urzędem. Najpoważniejsze zarzuty wobec szefa rządu dotyczą jednak pełzającego kryzysu ekonomicznego, spowodowanego przede wszystkim galopującą inflacją.

W opinii informatorów WP "propaganda sukcesu", jaką ma uprawiać Morawiecki, jest trudna do zniesienia, a poważniejszy kryzys (który ma przyjść jesienią i zimą), m.in. z powodu wyższych cen energii oraz czekająca nas prawdopodobnie kolejna fala pandemii COVID-19, "doprowadzą do znaczącego spadku nastroju Polaków, w tym wyborców PiS, co może być widoczne w sondażach".

W Polsce powiatowej właściwie nie ma ważniejszych tematów niż ceny w sklepach i zaciskanie pasa, a tak naprawdę kryzys na dobre jeszcze się nie zaczął. Jeżeli nie uda się tego zahamować, trzeba będzie znaleźć winnego i uważam, że wtedy to premier powinien ponieść konsekwencje

polityk PiS w rozmowie z WP

W artykule na WP możemy przeczytać też o wewnętrznym sondażu PiS, z którego wynika, że aż połowa Polaków (oraz 90 proc. wyborców opozycji) uważa, że to rząd odpowiada za kryzys. "Spiskowcy" są zdania, że do końca roku należałoby zdymisjonować "głównego winowajcę". Frakcja "anty-Morawiecki" ma już zresztą swojego wymarzonego kandydata - wspomnianego wyżej Mariusza Błaszczaka.

Mariusz Błaszczak nowym premierem? Kaczyński obserwuje sytuację

Szef MON to jeden z najwierniejszych współpracowników prezesa, a przy tym nazwisko, które pojawia się niemal zawsze, gdy wybuchają dyskusje o kryzysach rządowych i spekulacje o przyszłości Morawieckiego. Z uwagi na swój charakter i zakorzenienie w strukturach partii, mógłby zadowolić nie tylko akolitów prezesa, ale również twardy elektorat PiS, dla których Morawiecki - były prezes banku i dawny doradca Donalda Tuska - stanowi "ciało obce", mimo poparcia ze strony samego Kaczyńskiego.

- Błaszczak jest naturalnym kandydatem, ale nawet gdyby został premierem, to nie rozwiąże problemów z węglem, wysokiej inflacji czy drożyzny, dlatego uważam, że taki scenariusz raczej się nie spełni - powiedział Wirtualnej Polsce polityk PiS, bliższy Morawieckiemu, ale zaznajomiony z koteriami na Nowogrodzkiej.

Bo też sam Jarosław Kaczyński ma - według WP - bacznie obserwować napięcia wewnątrz swojej partii. Na razie nie zamierza jednak podejmować radykalnych decyzji. Scenariusz wymiany Morawieckiego na kogoś innego jest oczywiście brany pod uwagę, ale tylko w przypadku, gdyby obecny premier nie poradził sobie z kryzysem. - Jeśli nie będzie zachwiania w sondażach, to jestem przekonany, że premier przetrwa do wyborów - przekazał portalowi działacz z otoczenia prezesa PiS.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska