Zamknij

Wicemarszałek Senatu: Na wybory 10 maja jest zbyt mało czasu

05.05.2020 12:39
Stanisław Karczewski
fot. MAREK BEREZOWSKI/REPORTER

Kolejni liderzy z PiS widzą, że organizacja wyborów prezydenckich 10 maja staje się niemożliwa. Wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) przyznał w Polsat News, że na ten moment najlepszym wariantem, zgodnym z konstytucją, są wybory 23 maja.

Stanisław Karczewski, podobnie jak inni czołowi politycy PiS, zmienia narrację w sprawie wyborów prezydenckich. Dopiero jutra (6 maja) w sprawie projektu ustawy o kodeksie wyborczym (nowela dotycząca głosowania korespondencyjnego) zadecyduje Senat. Już na początku obrad izby wyższej pojawiły się utrudnienia natury technicznej, a senatorowie PiS zaproponowali głosowanie metodą tradycyjną.

Już wczoraj Jacek Sasin stwierdził w Radiu ZET, że szanse na przeprowadzenie wyborów są małe. Dziś w PiS mówi się o innych terminach, nie wspominając zatrzymania ustawy w Sejmie przez posłów Jarosława Gowina.

Stanisław Karczewski: Na wybory 10 maja jest zbyt mało czasu

Szanse spadają. Ostatni termin konstytucyjny to 23 maja i jest on najbardziej prawdopodobny. 10 maja – na ten termin jest zbyt mało czasu. Gdyby marszałek Grodzki zdecydował się na procedowanie w Senacie dwa tygodnie wcześniej, byłaby na to szansa

- mówił w Polsat News Stanisław Karczewski.

Zobacz także

Wicemarszałek Senatu ocenił, że taki obrót spraw jest m. in. skutkiem buntu samorządowców. Dodał, też, że „nie wszystkim zależy na spokoju”. Z kolei w Radiowej Jedynce Karczewski podkreślał, że wyłom w głosowaniu posłów Porozumienia oznaczał będzie rozpad Zjednoczonej Prawicy w obecnym kształcie.

Jest to tak fundamentalna sprawa, że ja sobie nie wyobrażam innego posunięcia. Jeśli posłowie będą głosowali przeciwko, to znaczy, że rezygnują z członkostwa w Zjednoczonej Prawicy, rezygnują ze współpracy z PiS, a my będziemy musieli się zastanowić, co robić dalej

– powiedział.

W kontekście późniejszego terminu wyborów powiedział, że głosowanie mogłoby się odbyć w formie mieszanej

Zobacz także

Możliwe jest przeprowadzenie wyborów mieszanych, czy też w takiej formie hybrydowej: korespondencyjnej, a również tradycyjnej

– odpowiedział.

Problemy w Senacie. PiS chce głosowania tradycyjnego

Senackie komisji ogłosiły wczoraj sprzeciw wobec ustawy uchwalonej przez Sejm. Zaplanowane na dziś głosowanie poprzedzają jednak problemy techniczne. Ogłoszono przerwę w obradach, a klub PiS zawnioskował o zmianę trybu obrad – z hybrydowego na stacjonarny.

My, jako klub PiS, nie jesteśmy przeciwko zdalnym obradom, ale jesteśmy przeciwko takiej formie, jaka jest w tej chwili. Jeżeli komisje muszą zbierać się w Senacie i nie mogą zdalnie debatować i obradować, to nielogiczne jest to, że na posiedzeniu plenarnym, możemy zdalnie głosować

- mówił senator Marek Martynowski.

Marszałek Tomasz Grodzki w odpowiedzi poinformował, że porządek obrad i tryb został już przez izbę przyjęty, a Konwent Seniorów wyraził jednogłośnie zgodę na hybrydowy tryb obrad w czasie epidemii.

RadioZET.pl/Polsat News