Karczewski o „wyciąganiu” senatorów z opozycji: transfery są częścią polityki

21.10.2019 09:15
Stanisław Karczewski
fot. PAP

– Boję się, że Senat pod rządami opozycji z izby refleksji i zadumy szybko by się zmienił w izbę awantur i zadymy; dlatego spoczywa na nas obowiązek stworzenia w nim większości – mówi dla „Wprost” marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Dodaje, że transfery są częścią polityki.

– PiS wygrał wybory, zdobywając bezprecedensowe w historii polskiej demokracji od 1989 r. poparcie wyborców. Zdobyliśmy ponad 8 mln głosów. Również w Senacie PiS jest największym klubem. Na nas spoczywa więc obowiązek stworzenia w Senacie większości, która będzie mogła zapewnić stabilność rządzenia. Opozycja nie jest wcale monolitem, jakby chcieli to widzieć niektórzy obserwatorzy – powiedział Karczewski w poniedziałkowym „Wprost”.

Karczewski o sytuacji w Senacie

Zdaniem marszałka stwierdzenie, że opozycja ma większość w Senacie, „to jest osąd powierzchowny”. „Ostatecznie przekonamy się, jak jest, podczas głosowania nad wyborem marszałka” – zaznaczył. Pytany o „wyciąganie” senatorów opozycji przez PiS, Karczewski przyznał, że PiS będzie starać się przekonać tych senatorów, którzy podzielają wartości tego ugrupowania.

Zobacz także

– Będziemy się starali znaleźć wspólny język z tymi senatorami, których poglądy są bliskie naszym wartościom i naszemu programowi. Poza klubem PiS są senatorowie, którzy mają konserwatywne poglądy, którzy podzielają kierunki naszej polityki społecznej – inwestowanie w polskie rodziny i w polską wieś, którym leży na sercu Polska silna gospodarczo, będąca ważnym ogniwem Unii Europejskiej. Transfery są częścią polskiego życia politycznego – czytamy.

Dopytywany, jakie PiS ma scenariusze, aby uzyskać większość, marszałek odparł: „Politykę ocenia się po rezultatach, a nie dywagując na temat politycznej kuchni”. Karczewski był również pytany o to, dlaczego PiS nie uzyskał większości w Senacie.

PiS wygrało wybory parlamentarne

– Wybory to niestety nie tylko starcie programów. Analizując listę kandydatów do Senatu, wiedziałem, że jest sporo tzw. okręgów swingujących i że jeżeli wygra w nich opozycja, możemy nie uzyskać większości. Zaangażowałem się w kampanię wielu kandydatów PiS. Odbyłem ponad sto spotkań w terenie. To było bardzo wartościowe doświadczenie, szkoda, że nie przekuło w jeszcze większy sukces wyborczy. Na pewno jakieś błędy zostały popełnione. Niektórych z nas uśpiły dobre sondaże, niektórych pewnie dotknął syndrom tłustych kotów. Widać było oznaki pewnej demobilizacji, bo i tak wygramy. To trzeba przeanalizować, ale też musimy iść do przodu. Teraz naszym priorytetem są wybory prezydenckie – powiedział Karczewski.

Zobacz także

Przypomnijmy, że w wyborach parlamentarnych, które odbyły się 13 października, zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość, które utrzymało większość w Sejmie (235 posłów). Utraciło natomiast przewagę w Senacie na rzecz opozycji – na tę chwilę ma 48 senatorów, KO – 43, PSL – 3, Lewica – 2, a czworo deputowanych to senatorowie niezależni. 

RadioZET.pl/PAP