Karczewski pracuje dla idei, ale nie za darmo. „To nie praca na wolontariacie”

18.12.2019 13:28
Stanisław Karczewski
fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Stanisław Karczewski, który będąc na bezpłatnym urlopie, pełnił w szpitalu płatne dyżury, tłumaczył we wtorek, że praca dla idei to nie praca za darmo. - Nie możemy mówić tylko o pieniądzach - dodał jednak.

Stanisław Karczewski jako senator, a potem wicemarszałek Senatu, w latach 2009-2015 zarobił ponad 400 tys. zł, odbywając płatne dyżury w szpitalu, w którym był na bezpłatnym urlopie na czas wykonywania mandatu senatora - ujawnił niedawno portal tvn24.pl. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektor Pracy uznali to wtedy za niedopuszczalne.

Sam Karczewski przekonywał we wtorek w Polsat News, że „działał w pełnym przekonaniu, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem”. Podkreślił przy tym, że w tej chwili „jest taka nagonka na polityków Prawa i Sprawiedliwości”.

Wicemarszałek Senatu z ramienia PiS, odnosząc się do kontrowersji wokół jego płatnych dyżurów, tłumaczył, że bezpłatny urlop otrzymał jako ordynator, a pracował jako chirurg. Co więcej – jak podkreślał - pracował nocami, w niedziele i święta, a satysfakcję dawało mu przede wszystkim "ratowanie życia i zdrowia". Zatem, gdyby miał ponownie podjąć decyzję ws. pracy, byłaby ona taka sama – zwłaszcza, że według Karczewskiego jego pacjenci do dziś są mu „niezwykle wdzięczni”.

Karczewski pracował, pracuje i będzie pracował dla idei?

Tu pojawia się kolejna kwestia – pracy dla idei. To w końcu sztandarowe hasło Karczewskiego, który w trakcie protestów rezydentów mówił: „Sam w tej chwili, jako marszałek Senatu, zarabiam zdecydowanie mniej, niż bym zarabiał, jako dyrektor czy ordynator szpitala. Naprawdę warto pracować dla jakiejś idei, a nie tylko myśleć o pieniądzach”. Do hasła pracy dla idei wrócił podczas strajku nauczycieli. - Ja pracowałem dla idei, pracuję dla idei i będę pracował dla idei, a dla dzieci jeszcze tym bardziej powinniśmy pracować – mówił.

Do tych szeroko komentowanych słów Karczewskiego nawiązała we wtorek prowadząca rozmowę w Polsat News.

Praca dla idei to też nie praca na wolontariacie, za darmo. Przyznaję, że nie było to do końca fortunne, tak się odbiło niekorzystnie na tym prześwietlaniu mnie. […] Chodzi mi o to, że idea łączy się ze służbą, misją

- wyjaśniał wicemarszałek Senatu, dodając: „Nie możemy mówić tylko i wyłącznie o pieniądzach. Mówmy też o tych wspaniałych rzeczach, które są tak piękne w zawodzie lekarza”.

RadioZET.pl/Polsat News