„Miało nie być nagród”. A przyboczny Karczewskiego dostał ponad 30 tysięcy

21.11.2019 07:31
Stanisław Karczewski
fot. Artur BARBAROWSKI/East News

Były już szef Kancelarii Senatu Jakub Kowalski na odchodnym zainkasował sowitą nagrodę 34,5 tys. zł - informuje w czwartek "Fakt". Stanisław Karczewski tę informację potwierdził i wytłumaczył, dlaczego - jego zdaniem - te pieniądze Kowalskiemu się po prostu należały. 

Stanisław Karczewski marszałkiem Senatu już nie jest. Po wyborze na to stanowisko Tomasza Grodzkiego z funkcji szefa Kancelarii Senatu zrezygnował od razu 34-letni Jakub Kowalski. Jak podaje w czwartek "Fakt", współpracownik Karczewskiego po złożeniu dymisji dostał na odchodne dokładnie 34448,73 zł na rękę.

"Miało nie być nagród, a zwłaszcza tak wysokich! Ale widać ta obietnica Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego już nie obowiązuje. W każdym razie nie dotyczy ludzi byłego marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego" - pisze gazeta.

Karczewski potwierdził, że przyznał ministrowi Jakubowi Kowalskiemu nagrodę za sprawną koordynację i realizację zadań. Wskazał, że także jego poprzednik Bogdan Borusewicz przyznał nagrody.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Fakt