Zamknij

Kolejny dzień protestów. Strajk Kobiet chce dymisji rządu

Redakcja
27.10.2020 22:10
Protesty po wyroku TK
fot. Piotr Molecki/East News

Wyrok TK dot. aborcji wywołał lawinę protestów, a wtorek był ich kolejnym dniem. „To jest wojna” – mówią wprost kobiety. Obóz rządzący podkreśla, że wybuch gniewu na ulicach w dobie pandemii Covid-19 może doprowadzić do niekontrolowanego przyrostu zakażeń koronawirusem. Z kolei przedstawicielki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet przedstawiły swoje postulaty. Jednym z nich jest dymisja rządu PiS. 

  • Wtorek to szósty dzień protestów, które od minionego czwartku odbywają się w całej Polsce. To echa wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który 22 października zdecydował, że aborcja ze względu na ciężkie upośledzenie lub chorobę płodu jest niezgodna z konstytucją
  • W poniedziałek w wielu miastach organizowano "spacery" i blokady samochodowe. Protesty były koordynowane m.in. przez Strajk Kobiet. W kolejnych dniach planowany jest m.in. strajk (środa) i wielka demonstracja w Warszawie (piątek)
  • We wtorek kontynuowano manifestacje w największych polskich miastach (Warszawa, Poznań, Kraków, Łódź), ale też w mniejszych (Wołomin, Pułtusk, Sieradz, Limanowa)
  • Wszystko dzieje się w momencie, gdy notowane są rekordy w dziennych przyrostach zakażeń koronawirusem. We wtorek Ministerstwo Zdrowia informowało o 16 300 nowych przypadkach. To najwięcej od początku epidemii w Polsce
  • Ws. protestów po wyroku TK oświadczenie wydał we wtorek rano premier Mateusz Morawiecki. - Te akty agresji, barbarzyństwa, wandalizmów są absolutnie niedopuszczalne - mówił
  • W Sejmie w gorącej atmosferze rozpoczęły się obrady. Zakłócają je jednak posłanki opozycji, popierające strajki kobiet. Marszałek Terlecki wykluczył z obrad m.in. Klaudię Jachirę
  • Z kolei o godz. 16:30 swoją konferencję prasową zorganizowały przedstawicielki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet
  • Działaczki przedstawiły swoje postulaty, m.in. powołanie legalnego Trybunały Konstytucyjnego, legalnej aborcji i antykoncepcji, wycofania religii ze szkół, a przede wszystkim dymisji rządu PiS