Zamknij

Strajk Kobiet założy partię polityczną? "Namawiam organizatorki"

03.02.2021 10:55

Budować partię albo potężny ruch polityczny - prof. Magdalena Środa zamierza namawiać Strajk Kobiet do budowania politycznej siły. -  Nie chce mi się trochę wierzyć, że ta władza będzie jeszcze długo obowiązywać – komentuje w Radiu ZET.

- Namawiam organizatorki Strajku Kobiet, będę się starała to robić, żeby znaleźć jakieś przełożenie polityczne – zapowiada prof. Magdalena Środa w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - Budować partię albo potężny ruch polityczny, szukać swoich przyczółków w parlamencie – dodaje etyczka i filozofka. - Nie chce mi się trochę wierzyć, że ta władza będzie jeszcze długo obowiązywać – komentuje.

Pytana przez Beatę Lubecką o dzieci, które krzyczą na proteście, że aborcja jest ok, prof. Środa odpowiada, że w ogóle nie jest tym zszokowana. - Aborcja dla wielu kobiet jest ok. Wszystkie kobiety, które znam i dokonały aborcji, mówią, że aborcja jest ok i uwolniła je od poważnego problemu – mówi etyczka. Podkreśla, że nie ma czegoś takiego jak syndrom postaborcyjny. - To jest wymyślone – zaznacza.

Prof. Magdalena Środa: Żyjemy w chorym, autorytarnym kraju

Pytana o Strajk Kobiet i wdarcie się na teren Trybunału Konstytucyjnego, prof. Magdalena Środa odpowiada, że najchętniej w ogóle nie popierałaby walki. - Mam bardzo pacyfistyczne nastawienie, ale jak słyszę, że kobiety są strasznie radykalne albo bardzo agresywne, to mówię sobie: hola! To rządy są bardzo radykalne wobec kobiet – komentuje. Jej zdaniem żyjemy w chorym kraju, do którego doprowadziły kolejne rządy. - A to, co robi w tej chwili PiS to radykalna eskalacja – dodaje Gość Radia ZET.

- Na pewnym etapie walka o prawa musi przyznać bardziej radykalne formy. Nikt nie będzie bomb podkładał, ale ten poziom radykalizmu, który mamy dziś, jest adekwatny – mówi. - Sama się zradykalizowałam, bo popieram te wulgaryzmy. Tzn. nie popieram, ale uważam, że nie da się inaczej. Od 30 lat manifestuję, pikietuję, podpisuję listy. Cały wachlarz pacyfistycznych, łagodnych sposobów protestu został wyczerpany – podkreśla feministka. Dopytywana przez Beatę Lubecką o wdzieranie się na teren Trybunału Konstytucyjnego, prof. Środa odpowiada, że pewnie sama nie wspięłaby się na płot, ale będzie biła brawo tym, którzy to robią.

Uzasadnienie przemocy? - Rząd tak strasznie eskaluje dyskryminację wobec kobiet, że wydaje się, że tylko przemoc może go zatrzymać. Temu rządowi nie można odpowiedzieć inaczej jak właśnie przemocą  – komentuje filozofka i etyczka i podkreśla, że wszystkie inne możliwości zostały wyczerpane. Jej zdaniem kobiety powiedziały „dość”. - Co można więcej zrobić? Pokornie godzić się na rodzenie martwych dzieci, żeby nie używać przemocy? – mówi Gość Radia ZET. - Wiosna będzie nasza – zapowiada prof. Magdalena Środa.

Radio ZET