Zamknij

Kaczyński skomentował słowa Dudy o aborcji. "Jest prezydentem, ma prawo"

29.10.2020 13:37
Jarosław Kaczyński
fot. PAP/Radek Pietruszka

Jarosław Kaczyński skomentował słowa prezydenta, który odniósł się do wyroku TK. ws. aborcji. W środę Andrzej Duda, który wcześniej zgodził się z wyrokiem Trybunału, powiedział, że rozumie sytuację kobiet. - Liczyłem na to, że Trybunał zostawi czas na doprecyzowanie przepisów - dodał.

Nie milkną echa wyroku TK ws. aborcji. Od tygodnia na ulice wychodzą tłumy ludzi, aby zaprotestować przeciw podejmowaniu decyzji za nich. Większość manifestantów stanowią kobiety. W środę do sytuacji, w której znalazły się kobiety, odniósł się Andrzej Duda. Prezydent, który wcześniej oświadczył, że popiera wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. niezgodności aborcji eugenicznej z konstytucją, dodał, że jest zasmucony sytuacją kobiet.

Prezydent o wyroku TK ws. aborcji. Jarosław Kaczyński komentuje

- Przede wszystkim zacznę od tego, że kobiety, które protestują rozumiem. Czuję tę sytuację, choć wszyscy znają moje poglądy i wiedzą o tym, że jestem przeciwnikiem aborcji eugenicznej i mówiłem o tym wielokrotnie - powiedział w Polsat News. Jak dodał, spodziewał się "jednak, mimo wszystko, że Trybunał Konstytucyjny zostawi czas na to, aby przepisy w tym zakresie mogły zostać doprecyzowane".

Tu są konieczni eksperci, by ten przepis precyzyjnie i dobrze napisać. Tak aby dzieci np. z zespołem Downa były chronione, ale żeby kobiety nie były narażane na cierpienie psychiczne i fizyczne. Bo jeżeli kobieta ma urodzić dziecko, które praktycznie rzecz biorąc natychmiast będzie martwe, to jest to narażanie jej na niewyobrażalne cierpienie psychiczne i niewyobrażalne cierpienie fizyczne.

prezydent Andrzej Duda

Prezydent oświadczył, ze jest gotów zaangażować się w prace nad rozwiązaniem, które "będzie niosło spokój społeczny".

Do słów Andrzeja Dudy odniósł się Jarosław Kaczyński. Wiceprezes Rady Ministrów w środę późnym wieczorem był pytany, czy w sprawie aborcji "będzie jakiś dialog". Dziennikarz TVN24 zwrócił uwagę, że "prezydent jest chyba innego zdania" niż prezes PiS. Wicepremier odpowiedział krótko. - Jest prezydentem, ma prawo - powiedział.

Reporterowi nie udało się jednak uzyskać odpowiedzi na pytanie, czy Kaczyński zgadza się z takim stanowiskiem, ponieważ polityk oddalił się sejmowym korytarzem.

- Mamy całkowitą rację, jeśli chodzi o kwestie prawne. Tego wyroku nie można zmienić w trakcie obowiązywania obecnej konstytucji. Nie można tym bardziej uchwalić ustawy, który by dopuszczała "aborcję na życzenie", a takie jest żądanie skrajnej lewicy, sformułowane dzisiaj w Sejmie wśród okrzyków "Wojna, wojna!" - podkreślił w wydanym we wtorek oświadczeniu Kaczyński i wezwał polityków PiS do obrony kościołów przed protestującymi.

Zobacz także

RadioZET.pl/TVN24