Rząd podsycił konflikt z nauczycielami? Szydło na 3 dni przed strajkiem: Mamy jeszcze czas

05.04.2019 11:12
Sławomir Broniarz
fot. PAP/Rafał Guz

Na trzy dni przed zapowiadanym strajkiem nauczycieli wznowiono kolejne Obrady Rady Dialogu Społecznego dotyczące sytuacji w oświacie. Zgodnie ze środową zapowiedzią Beaty Szydło rząd przedstawił nową ofertę dla nauczycieli. „To tylko zaognia konflikt, a nie łagodzi” – powiedział po spotkaniu szef ZNP Sławomir Broniarz.

Jeszcze przed porannym posiedzeniem Beata Szydło zapowiedziała, że rząd przedstawi nowy pakiet społeczny dla oświaty.

To jest propozycja, która zakłada zmiany systemowe i jednocześnie w ramach tych zmian propozycje wzrostu wynagrodzeń nauczycieli.

powiedziała w piątek rano Szydło

Szef ZNP Sławomir Broniarz podkreślił wówczas, że „to, co ZNP zaproponował, jest maksymalnym ustępstwem wobec tego wszystkiego, co było przedmiotem negocjacji w momencie ich rozpoczynania”.

Dzisiejsza propozycja rządu tylko zaognia konflikt, a nie łagodzi.

powiedział krótko Broniarz tuż po spotkaniu

Jak dodał, w świetle tej propozycji raczej nie ma szans na porozumienie.

Zobacz także

Co rząd zaproponował w piątek nauczycielom?

Plan rządu został rozpisany na 4 lata – do 2023 roku. Składa się z dwóch części. Pierwsza zakłada:

  • drugą podwyżkę dla nauczycieli we wrześniu tego roku (pierwsza w styczniu wynosiła 5 proc.). Łącznie wzrost wynagrodzeń to 15 proc.
  • skrócenie stażu zawodowego
  • ustalenie minimalnej kwoty za wychowawstwo w wysokości 300 złotych
  • zmianę w systemie oceniania nauczycieli
  • redukcję biurokracji

Ale najwięcej zastrzeżeń związkowców budzi druga część propozycji, dotycząca pensum. W 2023 roku nauczyciel dyplomowany miałby zarabiać 8 tysięcy złotych brutto, ale to kosztem większej liczby godzin pracy. Ta wzrosłaby z 18 do 22 lub nawet do 24. „Ta propozycja jest najlepsza, przemyślana i gwarantująca znaczne podwyżki” – mówiła Szydło. 

Dwie centrale związkowe podtrzymały wolę strajku w czasie egzaminów. Ale mamy jeszcze czas. 

powiedziała Szydło

Strajk nauczycieli. Czego chcą?

Jeszcze we wtorek Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych wycofały się z żądania podwyżki o 1000 zł, na rzecz 30-procentowego wzrostu wynagrodzeń. „To 30 proc. to jest kwota dla nauczyciela stażysty na poziomie zwiększenia wynagrodzenia o jakieś 720-730 złotych miesięcznie, natomiast dla nauczyciela dyplomowanego to kwota około 990 złotych” – tłumaczył szef ZNP.

W środę zaproponowano rozłożenie 30-procentowej podwyżki na raty: 15 proc. od stycznia i 15 proc. od września.

Zobacz także

RadioZET.pl