Rząd przedstawił propozycje dla nauczycieli. „Nieakceptowalne”

Redakcja
01.04.2019 11:09
Rząd przedstawił propozycje dla nauczycieli. „Nieakceptowalne”
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

– Przedstawiliśmy pięć propozycji dla nauczycieli: są to między innymi podwyżka od września bieżącego roku, skrócenie stażu i określenie minimalnej stawki dodatku za wychowawstwo – powiedziała w poniedziałek wicepremier ds. społecznych Beata Szydło.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Oświatowe związki zawodowe oświadczyły, że propozycje rządu są „nieakceptowalne”.

– Wysłuchaliśmy propozycji, one są powtórzeniem tego […], co nauczyciele zanegowali, i co jest powodem tego, że kilkanaście tysięcy szkół i placówek, i kilkaset tysięcy nauczycieli weszło w spór zbiorowy. Związek Nauczycielstwa Polskiego nie aprobuje propozycji przedstawionej przez premier Szydło. Oczekujemy rzeczywistego wzrostu wynagrodzenia zasadniczego, a nie przerzucania się dodatkami – powiedział prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

„Póki co nie akceptujemy tych rozwiązań”

Szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych Sławomir Wittkowicz ocenił, że „podejście, które zaprezentowała strona rządowa, abstrahuje od sytuacji, jaka jest w polskich przedszkolach, szkołach i placówkach”. „To jest powtórzenie propozycji styczniowo-lutowych, z jednym pozytywnym tylko elementem, jakim jest skrócenie stażu nauczyciela stażysty do dziewięciu miesięcy, czyli de facto wycofaniu się ze szkodliwych zmian, które wdrożono w październiku 2017 r.” – powiedział.

Zobacz także

– Mam nieodparte wrażenie, że strona rządowa ignoruje to, co dzieje się w placówkach. Przypomnę, zakończyły się referenda strajkowe, a pracodawcy najpóźniej 3 kwietnia otrzymają informację o tym, że ósmego w ich szkołach, przedszkolach i placówkach odbędzie się strajk. Jeżeli rząd pierwszego kwietnia wychodzi z taką propozycją, to trudno mi znaleźć delikatne słowa, żeby to skomentować. Według mnie to nieodpowiedzialna postawa i parcie do konfliktu społecznego – dodał.

Zobacz także

Przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Ryszard Proksa stwierdził, że na tę chwilę też nie akceptuje propozycji rządu. „Uważamy, że nasze postulaty są realne, nawet w tym budżecie do zrealizowania. Niestety, to co zostało zaproponowane, daleko mija się z naszymi postulatami, jakie złożyliśmy rządowi. Oczkujemy na drugą turę, mając nadzieję, że jakaś refleksja nastąpi. Póki co nie akceptujemy tych rozwiązań” – powiedział.

Zobacz także

W ubiegłym tygodniu ZNP i FZZ w piśmie do wicepremier Szydło podtrzymały żądania zgłoszone w ramach sporów zbiorowych. Domagają się wzrostu wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych oraz pracowników administracji i obsługi o 1000 złotych z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r. Z kolei oświatowa „Solidarność” w piśmie do wicepremier podała, że za najpilniejsze uznaje kwestie dotyczące pilnego uregulowania podwyżki płac nauczycieli w 2019 r. Poinformowała, że domaga się wzrostu płac wszystkich pracowników pedagogicznych objętych przepisami ustawy Karta nauczyciela w wysokości 15 proc. od 1 stycznia br. Wcześniej „S” domagała się wzrostu wynagrodzeń: od 2019 r. o 15 proc., a od 2020 r. o kolejne 15 proc. Jednocześnie podtrzymała postulat zmiany systemu wynagradzania nauczycieli na podstawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, a także oceny pracy nauczyciela oraz awansu zawodowego nauczycieli na zasadach obowiązujących przed 1 września 2018 r.

RadioZET.pl/PAP/