Korwin-Mikke chce wsadzić Broniarza do więzienia. „Należy też rozwiązać ZNP”

Dominik Gołdyn
15.04.2019 14:15
Janusz Korwin-Mikke
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

– Prezes ZNP Sławomir Broniarz powinien zostać aresztowany, wtedy będzie zaprowadzony porządek. Należy też rozwiązać ZNP – uważa lider Konfederacji i partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke. „Rząd jest właścicielem szkół i ma obowiązek reprezentować podatników i rodziców, a nie nauczycieli” – podkreślił.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Ponad 377 tys. uczniów VIII klas szkół podstawowych z 12,7 tys. szkół w kraju w poniedziałek o godzinie 9.00 egzaminem z języka polskiego rozpoczęło egzamin ósmoklasisty. We wtorek czeka ich sprawdzian z matematyki, a w środę z języka obcego. Pierwszy dzień egzaminu ósmoklasistów jest jednocześnie kolejnym dniem strajku nauczycieli, który rozpoczął się w miniony poniedziałek.

Strajk nauczycieli. „Sławomir Broniarz powinien zostać aresztowany”

Janusz Korwin-Mikke na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie stwierdził, że Sławomir Broniarz szkodzi polskiemu systemowi oświaty. 

Ten człowiek powinien zostać aresztowany, razem z innymi „mniejszymi Broniarzami”, a wtedy będzie zaprowadzony porządek.

Janusz Korwin-Mikke

Według polityka „błyskawicznie, korzystając z tego (aresztowania)”, należy rozwiązać Związek Nauczycielstwa Polskiego. „Należy też wprowadzić bon oświatowy, i proszę się nie obawiać nauczycieli, co najwyżej zastrajkują, ale i natychmiast wrócą do pracy po czymś takim” – mówił Korwin-Mikke. Zwrócił uwagę na „oczywistą prywatyzację szkół”, co jego zdaniem spowoduje, że „w tym momencie zniknie jakikolwiek powód do strajku, bo w różnych szkołach nauczyciele będą różnie zarabiali, nie będzie też Karty Nauczyciela”.

Korwin-Mikke uważa, że „rząd musi być twardy”. „Będziemy rząd z tego rozliczać, bo rząd jest nie tylko właścicielem szkół, ale rząd ma również inny obowiązek – reprezentować podatników i rodziców, ma brać pod uwagę interes rodziców, a nie nauczycieli. Nauczyciele są po to, żeby służyć rodzicom, a szkoły nie są po to, żeby dobrze było nauczycielom, tylko po to, żeby dobrze było dzieciom. Rząd musi wreszcie to zrozumieć” – podkreślił jeden z liderów Konfederacji.

Według niego nie dzieje się tak, gdyż „rząd socjalistyczny bierze stronę ludzi pracy, przeciwko ludziom konsumpcji, przeciwko ludziom, którzy powinni korzystać z tych szkół”.

RadioZET.pl/PAP