Broniarz i Wittkowicz nie przebierają w słowach. "Rząd pozorował rozmowy"

07.04.2019 23:23
Broniarz
fot. PAP

Propozycje rządu są nie do przyjęcia, oczekiwaliśmy zupełnie innych propozycji płacowych - oświadczył szef ZNP Sławomir Broniarz po niedzielnych rozmowach z rządem. Nie ma powodu, by strajk nauczycieli nie rozpoczął się w poniedziałek - dodał. 

Fiasko rozmów z rządem sprawiło, że w poniedziałek 8 kwietnia rozpocznie się strajk nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych nie przyjęły propozycji strony rządowej, która podpisała porozumienia jedynie z oświatową "Solidarnością". Rezultaty negocjacji skomentowali szefowie ZNP i FZZ Sławomir Broniarz i Sławomir Wittkowicz. 

Broniarz: propozycje rządu były nie do przyjęcia

Jak podkreślał Broniarz, do protestu dołączyła "wielosettysięczna" rzesza osób nienależących do żadnego związku zawodowego. Dodał, że propozycje rządu są nieadekwatne do oczekiwań środowiska nauczycielskiego, "notabene rozbudzonych także wieloma wypowiedziami rządu". Te oczekiwania wykraczają poza propozycje wzrostu od 360 do 480 zł wynagrodzenia zasadniczego - stwierdził.

Zobacz także

Broniarz podkreślił, że ustępstwa strony związkowej nie spotkały się z adekwatną reakcją strony rządowej. "Faktyczny wzrost wynagrodzeń, w którym pani premier Szydło mówi, że to bez mała 15 proc., w skali roku 2019 r. wynosi niewiele więcej ponad 8 pkt proc." - stwierdził szef ZNP.

Jak dodał, "propozycja rządu jest destrukcyjna z punktu widzenia oświaty w małych miastach i na wsi, wczesnoszkolnej. De facto będzie służyła sfinansowaniu ewentualnych podwyżek płac nauczycieli kosztem redukcji stanów osobowych" - mówił Broniarz, zaznaczając, że "na to naszej zgody być nie może".

Wittkowicz: rząd pozorował rozmowy

- W czasie niedzielnego spotkania rząd pozorował jakikolwiek rozmowy - oświadczył szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomir Wittkowicz po spotkaniu ze stroną rządową. Przez ostatnie dwa tygodnie pieniądze znalazły się dla wszystkich, tylko nie dla nauczycieli - dodał.

Strajk nauczycieli: jak wziąć urlop? Kto może dostać wolne? Co zrobić z dziećmi w trakcie strajku nauczycieli?

- To skandaliczna, nieodpowiedzialna postawa - ocenił Wittkowicz, przypominając, że od połowy 2018 r. "domagaliśmy się rozmów ze stroną rządową". Jak dodał, o przygotowaniach do sporu zbiorowego i w efekcie do strajku, strona rządowa wie co najmniej od 10 stycznia, a spotkała się ze związkami dopiero 25 marca. - Tak naprawdę to porozumienie, która strona rządowa poza Forum Dialogu Społecznego uroczyście podpisała, miała gotowe 25 marca - stwierdził Wittkowicz. Jak dodał, "nie będziemy brać udziału w ustawce rządu z niesolidarną <Solidarnością>".

Jak będzie wyglądał strajk nauczycieli 2019? Na czym ma polegać protest?

Według Wittkowicza, propozycja rządu sprowadza się do dwóch rzeczy: "jak będziecie więcej pracować, to jest szansa, że za cztery lata będziecie więcej zarabiać" oraz "jak będzie was mniej i nie zmniejszymy nakładów na oświatę, to być może nawet zrealizujemy dla niektórych jakieś podwyżki".

RadioZET.pl/PAP