Rząd prosi o przerwę. Broniarz: To budzi nasz niepokój

03.04.2019 20:09
Rząd prosi o przerwę. Broniarz: To budzi nasz niepokój
fot. PAP/Leszek Szymański

Obrady Rady Dialogu Społecznego dotyczące sytuacji w oświacie zostały zawieszone do piątku – powiedziała w środę Beata Szydło. To na prośbę rządu, na którą związki przystały. Szydło zapowiedziała, że w tym czasie rząd przygotuje nową ofertę dla nauczycieli. Ale nową propozycję przedstawili też związkowcy.

Rozmowy w sprawie kryzysu w oświacie zostaną wznowione w piątek o godz. 8. Wówczas – jak mówiła podczas konferencji prasowej Beata Szydło - rząd przedstawi swoją propozycję i odniesie się do postulatów związkowców.

A postulaty związkowców znów się zmieniły. Jeszcze we wtorek Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych wycofały się z żądania podwyżki o 1000 zł, na rzecz 30-procentowego wzrostu wynagrodzeń.

To 30 proc. to jest kwota dla nauczyciela stażysty na poziomie zwiększenia wynagrodzenia o jakieś 720-730 złotych miesięcznie, natomiast dla nauczyciela dyplomowanego to kwota około 990 złotych.

tłumaczył we wtorek Broniarz.

W środę zaproponowano rozłożenie 30-procentowej podwyżki na raty: 15 proc. od stycznia i 15 proc. od września.

Troszkę nasz niepokój rośnie w sytuacji, gdy pani premier mówi, że rząd przedstawi swoją propozycję, a jednocześnie odniesie się do naszej, pamiętając, że to pojawia się w piątek (...) To jest coś, co może budzić nasz niepokój.

powiedział szef ZNP

Strajk nauczycieli a może porozumienie?

Jeszcze przed przerwą środowych rozmów Szydło mówiła, że rząd i "Solidarność" są gotowe na podpisanie porozumienia. Na jego warunki nie zgadzają się jednak ZNP i FZZ. Pytana wówczas, jak długo będą trwały rozmowy rządu ze związkowcami odpowiedziała: "tak długo, aż zostanie podpisane porozumienie".

W razie braku porozumienia ZNP zapowiada strajk nauczycieli. Miałby się zacząć w najbliższy poniedziałek.

Zobacz także

RadioZET.pl