ZNP: blisko 80 procent szkół i przedszkoli weźmie udział w strajku

Redakcja
04.04.2019 17:14
ZNP: blisko 80 procent szkół i przedszkoli weźmie udział w strajku
fot. Adam STASKIEWICZ/East News

Blisko 80 procent ogółu szkół i przedszkoli w Polsce zamierza wziąć udział w strajku, który ma rozpocząć się 8 kwietnia - podaje ZNP. Zgodnie z procedurami, zakładowe organizacje związkowe miały obowiązek poinformować o strajku dyrektorów placówek najpóźniej na pięć dni przed nim.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Z kolei dyrektor placówki ma obowiązek powiadomić rodziców o planowanej akcji protestacyjnej. Dyrektorzy robią to na wiele sposobów, m.in. za pomocą dzienników elektronicznych, tradycyjnych ogłoszeń wywieszonych w szkołach oraz na zebraniach z rodzicami.

Zobacz także

Jak podaje ZNP – z danych zebranych z okręgów związku – wynika, że w strajku zamierza wziąć udział 79,725 proc. ogółu szkół i przedszkoli w całym kraju. Nie są to jeszcze pełne dane, brakuje m.in. części danych z woj. podkarpackiego.

Największy odsetek szkół i przedszkoli deklaruje przyłączenie się do akcji strajkowej w województwach: kujawsko-pomorskim – 91 proc., łódzkim – 87 proc., zachodniopomorskim - 85 proc. wielkopolskim – 84 proc., świętokrzyskim i śląskim - po 82 proc., warmińsko-mazurskim i dolnośląskim - po 81 proc.

W woj. pomorskim przystąpienie do strajku deklaruje 79 proc. placówek, małopolskim - 78 proc., lubuskim - 77,6 proc., opolskim - 77 proc., mazowieckim i lubelskim - po 75 proc., podlaskim - 71 proc. W woj. podkarpackim – skąd dane są niepełne – udział w strajku zadeklarowało 70 proc. placówek.

Strajk w czasie egzaminów

Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych w styczniu rozpoczęły procedury sporu zbiorowego rozpoczęły, w ich ramach przeprowadziły referenda strajkowe. W referendach zadały pytania: "Czy wobec niespełnienia żądania dotyczącego podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych i pracowników niebędących nauczycielami o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r., jesteś za przeprowadzeniem w szkole strajku, począwszy od 8 kwietnia br.?".

Według ZNP z informacji zgromadzonych do czwartku rano wynika, że w 92,04 proc. szkół i przedszkoli – z tych, w których odbyły się referenda – pracownicy wyrazili zgodę na strajk.

Zobacz także

MEN podaje, że według danych przekazanych przez kuratorów oświaty od dyrektorów, odsetek szkół, w których przeprowadzono referenda strajkowe, wynosi 58,7 proc. Według Państwowej Inspekcji Pracy, spory zbiorowe prowadzi 42,76 proc. placówek.

Termin zapowiedzianego protestu zbiega się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty, a 6 maja mają rozpocząć się matury.

"Mamy bardzo wyjątkową sytuację"

Wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska poinformowała, że zgodnie z końcowymi wynikami referendum strajkowego w Warszawie strajk obejmie 321 z 376 szkół. 145 szkół ma być zamkniętych, w 171 uda się zorganizować zajęcia opiekuńcze. Strajk ma też objąć 151 z 351 przedszkoli.

Jak mówiła wiceprezydent stolicy, wśród placówek, w których zajęcia odbędą się zgodnie z planem, jest jedynie 30 szkół podstawowych, dziewięć liceów oraz trzynaście zespołów szkół. W aż 145 szkołach strajk spowoduje zamknięcie placówki. Jest wśród nich 101 szkół podstawowych, sześć zespołów szkolno-przedszkolnych, dziewięć zespołów szkół i 27 liceów.

Zobacz także

Kaznowska podkreśliła, że ostatni scenariusz obejmuje możliwość, w której szkoła strajkuje, ale możliwe jest zorganizowanie zajęć opiekuńczych. "Dyrektorzy tych szkół w liczbie 171 zadeklarowali, że przynajmniej częściowo zajęcia opiekuńcze będą mogli zapewnić, ale w dużej mierze również dlatego, że udało nam się uruchomić wolontariat, który wspomoże dyrektorów szkół" - poinformowała. Jak wyjaśniła, wśród takich szkół są 83 szkoły podstawowe, 36 liceów oraz 37 zespołów szkół.

- Mamy bardzo wyjątkową sytuację, sytuację, której nie mieliśmy w oświacie od dziesięcioleci - podkreśliła Kaznowska. Zaapelowała przy tym, by tam, gdzie jest taka możliwość, pracodawcy zgodzili się na przyjście pracowników do pracy z dziećmi. Jak dodała, taka możliwość zostanie uruchomiona w ratuszu i spółkach miejskich.

RadioZET/PAP