Widmo strajku coraz bardziej realne. Związkowcy: Propozycja rządu jest „niepoważna”

05.04.2019 11:53
Widmo strajku coraz bardziej realne. Związkowcy: Propozycja rządu jest „niepoważna”
fot. PAP/Marcin Obara Tomasz

Wszystkie związki zawodowe są przeciwne nowej propozycji rządu. Jak zapowiadają, w związku z dotychczasowym brakiem porozumienia strajk nauczycieli na 90 procent rozpocznie się w poniedziałek.

– Nie ma podstaw, by odwołać strajk – powiedział po piątkowych rozmowach z rządem szef ZNP Sławomir BroniarzZ kolei przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Solidarność-Oświata” FZZ Sławomir Wittkowicz oświadczył wprost:

8 kwietnia zaczyna się bezterminowy strajk w Polskiej oświacie.

– Oferowanie nauczycielom niepewnych ponad 8 tysięcy złotych dla nauczycieli za 4 lata jest nadużyciem ze strony rządu – mówił Broniarz. Jak tłumaczyli związkowcy, propozycje rządu są „niepoważne” i nie do zaakceptowania. 

Zobacz także

Czy jest jeszcze cień szansy, że zapowiadany strajk się nie odbędzie? Być może. Obie strony zadeklarowały, że są gotowe na kolejne rozmowy. Mediator Dorota Gardias zaproponowała, by odbyły się w niedzielę o godz. 18.

Co rząd zaproponował w piątek nauczycielom?

Plan rządu został rozpisany na 4 lata – do 2023 roku. Składa się z dwóch części. Pierwsza zakłada:

  • drugą podwyżkę dla nauczycieli we wrześniu tego roku (pierwsza w styczniu wynosiła 5 proc.). Łącznie wzrost wynagrodzeń to 15 proc.
  • skrócenie stażu zawodowego
  • ustalenie minimalnej kwoty za wychowawstwo w wysokości 300 złotych
  • zmianę w systemie oceniania nauczycieli
  • redukcję biurokracji

Ale najwięcej zastrzeżeń związkowców budzi druga część propozycji, zwłaszcza pensum. W 2023 roku nauczyciel dyplomowany miałby zarabiać 8 tysięcy złotych brutto, ale to kosztem większej liczby godzin pracy. Ta wzrosłaby z 18 do 22 lub nawet do 24. „Ta propozycja jest najlepsza, przemyślana i gwarantująca znaczne podwyżki” – mówiła Szydło.  

Zobacz także

RadioZET.pl