Błaszczak stwierdził, że Broniarz był posłem SLD. Sprawdziliśmy, że to... nieprawda

09.04.2019 14:39
Błaszczak
fot. Twitter screen

Szef MON Mariusz Błaszczak skrytykował Sławomira Broniarza, zarzucając mu upolitycznienie strajku nauczycieli. Stwierdził przy tym, że przewodniczący ZNP był posłem SLD, co po weryfikacji okazało się nieprawdą. 

Minister obrony narodowej wystąpił w poniedziałkowy wieczór w programie „Gość Wiadomości” w TVP. I choć rozmowa początkowo dotyczyła wynagrodzeń w wojsku, prowadzący Michał Adamczyk sprytnie przeszedł do wątku zarobków nauczycieli i ich ogólnopolskiego protestu, zwracając uwagę, że 15-procentowy wzrost płac w armii to tyle sam, ile rząd zaproponował nauczycielom.

Błaszczak krytykuje Broniarza

– Ale Sławomir Broniarz to odrzucił. Jest wiele pytań, dlaczego Sławomir Broniarz organizuje dziś tak dużą akcję protestacyjną, strajkową, a nie robił tego wcześniej. Na przykład, kiedy były mrożone płace nauczycieli lub gdy podwyższano wiek emerytalny wszystkim nauczycielom – odpowiedział Błaszczak. Ale to nie był koniec tematu. 

Szef MON zarzucił Broniarzowi, że to polityk, „który założył maskę związkowca. Ma on cele polityczne, które chce zrealizować” i ocenił, że całe to przedsięwzięcie odbywa się „kosztem dzieci”. Za chwilę dodał jednak: „Był przecież posłem SLD, teraz SLD jest w Koalicji Europejskiej razem z PO, PSL-em”.

Szef ZNP nie był posłem SLD

Tutaj jednak okazało się, że minister minął się z prawdą. Jak można bowiem sprawdzić na stronie internetowej Sejmu w zakładce „archiwum”, Broniarz nie figuruje wśród posłów którejkolwiek kadencji od 1989 roku włącznie (w przeciwieństwie do jego zastępcy Krzysztofa Baszczyńskiego, który zasiadał w ławach poselskich w latach 1993-2005 właśnie z ramienia Sojuszu).

Zobacz także

Na to, że Błaszczak opowiada nieprawdę, zwrócili uwagę Wiktoria Beczek z Gazeta.pl i były szef resortu obrony Tomasz Siemoniak:

Wtorek jest drugim dniem bezterminowego strajku nauczycieli. Strajkujący przychodzą do pracy: do szkół i przedszkoli, ale powstrzymują się od niej, nie wykonują żadnych czynności związanych z zawodem czy z opieką nad dziećmi. Strajk zorganizował Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności.

Zobacz także

10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty, a 6 maja mają rozpocząć się matury. Mogą się one zbiec w czasie z rozpoczętym w poniedziałek strajkiem nauczycieli.

RadioZET.pl/Twitter/sejm.gov.pl