Czarzasty krytykuje postawę PSL: co wy k... chcecie od SLD?

10.07.2019 20:20
Czarzasty
fot. Piotr Molecki/East News

W tej chwili lider i twórca Koalicji Europejskiej Grzegorz Schetyna musi się określić w imieniu PO - powiedział w rozmowie dla środowego "Dziennika Gazety Prawnej" szef SLD Włodzimierz Czarzasty, odnosząc się do pytania o dalsze istnienie koalicji partii opozycyjnych.

Czarzasty w odpowiedzi na pytanie o to, czy koalicja partii opozycyjnych (PO, Zieloni, Nowoczesna, SLD) istnieje nawet bez udziału Polskiego Stronnictwa Ludowego, odpowiedział twierdząco, podkreślając przy tym, że choć na ten moment szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz "odszedł", to w sprawie ludowców jeszcze wiele może się wydarzyć.

Zobacz także

- Wierzę w to, bo w polityce najważniejsza jest cierpliwość, a funkcja czasu jest niedoceniana. Gdy pan Schetyna uzna, że wciąż chce ten projekt budować, to na mnie i SLD może liczyć. Jeśli zdecyduje się go zakończyć, SLD będzie współtworzył projekt lewicowy - dodał.

Jak podkreślił, zamierza za tę decyzję ponieść odpowiedzialność. - W tej chwili lider i twórca Koalicji Europejskiej Grzegorz Schetyna musi się określić w imieniu Platformy Obywatelskiej. Dobrze, gdyby to nastąpiło jeszcze w tym tygodniu - zaznaczył.

Czarzasty ostro o PSL

Czarzasty pytany był również o to, czy jego zdaniem bardziej postulatów związanych z liberalizacją ustawy aborcyjnej, związków partnerskich czy LGBT, boi się PO czy Ludowcy, odpowiedział, że jeśli PSL ma problem z LGBT, to rozumie, że "usuną Trzaskowskiego z PO", który podpisał kartę LGBT.

Zobacz także

- To prezydent Warszawy, który, rozumiem, przechodził według PSL obok PO przypadkiem - zaznaczył. W kwestii związków partnerskich lider SLD przytoczył z kolei Pawła Rabieja, który, będąc wiceprezydentem stolicy, "głośno o tym rozmawiał".

- Rozumiem, że można nie iść z lewicą, ale co zrobi PSL z Nowoczesną. Porozmawiajmy o aborcji. Obok PO przemyka Barbara Nowacka. Zapytajmy ją: Barbaro, co myślisz o dopuszczalności aborcji do 12. tygodnia? To bardzo ważne - odpowie. Czyli co PSL powie, wszyscy wyżej wymienieni precz? - pytał. Zdaniem Czarzastego "można się tym bawić" i obwiniać SLD, ale "ludzie to widzą". - Więc, co wy, k..., chcecie od SLD? - ironizował.

Kto kandydatem lewicy na prezydenta?

Szef SLD pozwolił sobie również na komentarz dotyczący ewentualnego wystawienia kandydata obozu lewicy w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. - Dzień po wyborach parlamentarnych się tym zajmę. To zależy m.in. od tego, czy będzie jesienią duża koalicja. Generalnie każda partia, która się liczy, powinna zgłaszać kandydata na prezydenta - powiedział.

Zobacz także

- Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym w tym punkcie w nawiasie powinno być napisane: pod warunkiem że nie nazywa się Magdalena Ogórek - podsumował, co było sarkastycznym nawiązaniem do wyborów w 2015 roku. Będący wówczas w kryzysie Sojusz zdecydował się wystawić Magdalenę Ogórek, dziś brylującą w TVP Info. Zanotowała ona fatalny wynik na poziomie 2,38 proc. 

RadioZET.pl/PAP/Dziennik Gazeta Prawna