PiS weźmie się za ZUS? Szydło: dyskusja o systemie emerytalnym nieunikniona

10.06.2019 12:13
PiS weźmie się za ZUS? Szydło: dyskusja o systemie emerytalnym nieunikniona
fot. Andrzej Iwanczuk/Reporter

– Trzeba będzie rozpocząć dyskusję o systemie emerytalnym; moim zdaniem jest to nieuniknione, ale to będzie temat na następną kadencję rządu Prawa i Sprawiedliwości – mówi w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” była premier Beata Szydło.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Beata Szydło w wywiadzie pytana, czy uważa, że polityka senioralna PiS, w tym 13. emerytura, to był dobry pomysł, stwierdziła, że 13. emerytura „zrobiła dużo dobrego”.

Dodała, że przekonała się o tym podczas spotkań w regionach, gdzie ludzie mają niskie wynagrodzenia. „Kiedy słyszałam od starszej pani, że dzięki 13. emeryturze mogła wykupić sobie spokojnie lekarstwa i jeszcze starczyło jej na inne potrzebne wydatki, to wiedziałam, że to było potrzebne. Podobnie jak emerytura dla mam, które wychowały czwórkę dzieci. W tej sprawie też potrzebna jest dyskusja, bo na razie emeryturę dostają tylko mamy niepracujące. Chodziło nam o zabezpieczenie najstarszej grupy matek, które nie zostały objęte zmianami emerytalnymi. Ale uważam, że mamy, które wychowały dzieci i jednocześnie pracowały, też powinny mieć jakiś dodatek albo przeliczone emerytury” – powiedziała była premier.

Zobacz także

Podkreśliła, że trzeba będzie rozpocząć dyskusję o systemie emerytalnym. „Moim zdaniem jest to nieuniknione, ale to będzie temat na następną kadencję rządu Prawa i Sprawiedliwości” – stwierdziła Beata Szydło.

Z kolei na pytanie, jaki był najtrudniejszy moment w jej karierze, czy ten, kiedy rano broniła się przed odwołaniem w Sejmie, a wieczorem ustąpiła z funkcji premiera, odparła: „Taka jest polityka – jednego dnia zajmuje się takie stanowisko, a drugiego – inne. I trzeba być na to przygotowanym. Jeśli polityk zbyt mocno przyzwyczaja się do swojego stołka, ponosi klęskę. To nie był łatwy dzień, ale dał mi doświadczenie, wzmocnił mnie politycznie. Musiałam wtedy podjąć decyzję, czy zostać w rządzie, czy odejść”.

Zobacz także

– Wtedy bardzo mocno zastanawiałam się, co zrobić. Wiedziałam, że odchodzę ze stanowiska premiera w momencie, gdy mam bardzo duże poparcie społeczne. Decyzję o pozostaniu w rządzie podjęłam w pełni świadomie. Gdybym go opuściła, odbiłoby się to na naszym obozie politycznym, a wtedy ten ogromny kapitał, praca wielu ludzi, zaufanie wyborców – to wszystko mogłoby być zaprzepaszczone – podkreśliła.

Szydło o swojej dymisji: mogłam mieć poczucie pewnej niesprawiedliwości

Na uwagę, że w elektoracie PiS były silne protesty przeciw jej dymisji, Szydło podkreśliła: „Gdybym zrezygnowała, bardzo łatwo mogłabym pójść w ślady kilku znanych polityków, którzy się obrazili, bo nie zrozumieli, że polityka to zdolność do kompromisu i umiejętność pokory. To nie może być gra na siebie. Oczywiście polityka to też gra ambicji, bo ona przyciąga silne osobowości. Polityk, który nie ma ambicji i nie myśli o własnej karierze, nie będzie dobrym politykiem”.

Zobacz także

Pytana, czy nie przeszło jej przez myśl, że Jarosław Kaczyński być może zawsze ma rację, ale akurat w tym momencie, gdy ją dymisjonował, jednak się mylił, była premier odpowiedziała: „Gdybym przyjęła perspektywę, o której panie mówią, miałabym wrażenie, że dzieje się niesprawiedliwość. To jest ludzkie. Zrobiłam dużo, może nie wszystko, tak jak zakładałam, ale przecież wywiązałam się z obietnic danych wyborcom. Zatem mogłam mieć poczucie pewnej niesprawiedliwości. Jednak na takie myślenie nie można sobie pozwolić. W polityce trzeba mieć zaufanie do decyzji grupy i jej szefa. Zaakceptowałam to, że zmiana jest potrzebna i starałam się w nią wpisać najlepiej, jak potrafiłam".

Szydło, która w majowych wyborach uzyskała mandat europosła, została także zapytana, czym będzie się zajmowała w Unii Europejskiej. „Na pewno sprawami społecznymi i tematami dotykającymi zasad równości, której niestety w wielu obszarach brakuje w UE. A przecież to jedna z fundamentalnych zasad wspólnoty” – zauważyła.

RadioZET.pl/PAP