Zamknij

TSUE nałożył 500 tys. euro kary dziennie dla Polski. Powodem kopalnia Turów

20.09.2021 15:00
Kopalnia Turów
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER/East News (ilustracyjne)

TSUE w poniedziałek zdecydował, że Polska jest zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie. Powodem jest niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów w pobliżu czeskiej granicy.

Kopalnia węgla Turów, w której wydobycia nie chciała wstrzymać polska strona, stała się przedmiotem sporu rządu Mateusza Morawieckiego z Czechami. W lutym tego roku czeski rząd skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) skargę związaną z dalszą działalnością kopalni odkrywkowej, która pracuje na potrzeby należącej do PGE elektrowni Turów. Czesi argumentowali, że rozbudowa kopalni zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca.

W kwietniu minister klimatu przedłużył obowiązującą do 2026 r. koncesję na wydobycie w Turowie do 2044 r. W maju TSUE, w ramach środka zapobiegawczego, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu wydania wyroku. Polski rząd w odpowiedzi ogłosił, że wydobycie nie zostanie wstrzymane i rozpoczął negocjacje ze stroną czeską. Dotychczas nie przyniosły one zakończenia sporu.

TSUE nałożyło na Polskę pół miliona euro kary

Wiceprezes TSUE Rosario Silva de Lapuerta zobowiązała Polskę w poniedziałek do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 500 tys. euro dziennie. "Począwszy od dnia doręczenia niniejszego postanowienia aż do chwili, w której wspomniane państwo członkowskie zastosuje się do treści postanowienia wiceprezes Trybunału z dnia 21 maja 2021 roku" - czytamy w komunikacie prasowym Trybunału.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta tak skomentował na Twitterze poniedziałkową decyzję unijnego Trybunału: "TSUE z jednego przepisu traktatu, na przestrzeni kilkunastu miesięcy uczynił narzędzie bezprawnego szantażu wobec Polski. Dzisiaj mamy zamykać kopalnie, a jutro? TSUE zdejmie z urzędu PAD (prezydent Andrzej Duda - przyp. red.) i rozwiąże Sejm, bo wybory potwierdzał SN (Sąd Najwyższy - przyp. red.) w składzie sędziów wskazanych przez nowy KRS (Krajowa Rada Sądownictwa - przyp. red.)?".

Jeszcze na początku września prezes PGE Wojciech Dąbrowski, którego koncern energetyczny zarządza kopalnią Turów, mówił: - Problemy dotyczące kopalni węgla brunatnego Turów są wspólne dla Polski, Czech i Niemiec. Rozwiązujmy je wspólnie. Prezes zadeklarował pełną współpracę ze stroną czeską, zmierzającą do zakończenia międzynarodowego sporu w sprawie kopalni.

25 maja Morawiecki, po rozmowach z premierem Czech Andrejem Babiszem w Brukseli w czasie szczytu UE, informował, że obie strony są bliskie porozumienia, w wyniku którego Republika Czeska zgodziła się wycofać wniosek z TSUE. Z kolei Babisz zapowiedział wówczas, że rząd czeski nie wycofa skargi z TSUE, dopóki nie zostanie podpisana umowa z Polską. Rozpoczęły się dwustronne rozmowy przedstawicieli obu państw.

Później poinformowano, że rząd Czech będzie wnioskować o 5 mln euro kary za każdy dzień zwłoki w wykonaniu przez Polskę postanowienia TSUE. Dwa dni później Komisja Europejska zdecydowała o dołączeniu jako strona do pozwu Czech przeciwko Polsce. Kolejna tura negocjacji w sprawie Turowa zakończyła się 3 września, zaś w drugiej połowie tego miesiąca miało dojść do kolejnych negocjacji na poziomie wiceministrów.

RadioZET.pl/PAP