Zamknij

Media publiczne znów atakują Grodzkiego. "Marszałek chciałby mnie zamknąć"

19.02.2020 18:33
TVP i Radio Szczecin atakują Tomasza Grodzkiego. Cytują nowego świadka ws. łapówek
fot. TVP Info screen

Tomasz Grodzki nie odpuszcza ws. 2 miliardów. A media publiczne nie odpuszczają ws. rzekomych łapówek. Radio Szczecin opublikowało relację kolejnej osoby, która miała wręczyć obecnemu marszałkowi Senatu kopertę. - Był nieprzyjemny i niedostępny, wszyscy mówili, że taki gbur - twierdzi "pan Jacek". Dziennikarz szczecińskiej rozgłośni podkreśla, że będzie ujawniał kolejne relacje swoich informatorów.

Tomasz Grodzki zapowiedział w środę przygotowanie inicjatywy ustawodawczej zakładającej przeznaczenie około 2 miliardów złotych na poprawę warunków leczenia chorych onkologicznie. Wszystko dzieje się niedługo po tym, jak Sejm uchwalił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w tym roku dla TVP i Polskiego Radia, co posłanka PiS Joanna Lichocka podsumowała słynnym już gestem trzeciego palca.

Kilka godzin po środowej zapowiedzi marszałka Senatu, media publiczne znów zaatakowały go, zarzucając przyjmowanie łapówek. Tym razem informatorem Radia Szczecin (kierowanego obecnie przez znanego z prawicowych poglądów Artura Kubaja), na które po raz kolejny powołuje się TVP, jest „pan Jacek”, którego żona Iwona trafiła do szpitala Szczecin-Zdunowo w 2011 roku. Kobieta zmarła kilka miesięcy później.

- Profesor Tomasz Grodzki żądał 15 tysięcy złotych za zoperowanie mojej żony – powiedział cytowany przez Radio Szczecin „pan Jacek”. Jak podała rozgłośnia w środę po południu, po negocjacjach Grodzki miał przeprowadzić zabieg za jedną trzecią tej kwoty, choć – jak czytamy na stronie radia – „pan Jacek” płacił też personelowi medycznemu „za lepszą opiekę”. Łącznie miało to być 10 tysięcy złotych.

Czasami płaciłem pielęgniarkom 200 złotych za noc, żeby się opiekowali żoną. No i po jakimś czasie dostałem propozycję, że jak zapłacę 15 tysięcy zł, to profesor zrobi żonie operację

- powiedział „pan Jacek”. - Zaniosłem ile miałem. Nie pamiętam, to było około 4-5 tysięcy złotych. To były dolary i polskie pieniądze, bo dostałem wtedy od rodziny. W kopercie, nic nie przeliczał. Był on nieprzyjemny i niedostępny, bo wszyscy tak mówili, że taki gbur - dodał w rozmowie z Radiem Szczecin marynarz. 

TVP i Radio Szczecin o rzekomych łapówkach dla Grodzkiego

Przypomnijmy, że nagonka mediów publicznych na Tomasza Grodzkiego zaczęła się od razu po jego wyborze na marszałka Senatu. Zarzuty o przyjmowanie łapówek zaczęły spływać lawinowo. Do rzekomych pokrzywdzonych przez obecnego marszałka Sejmu dociera zazwyczaj Radio Szczecin, m.in. dziennikarz Tomasz Duklanowski, wobec którego Grodzki wystosował już zawiadomienie do prokuratury.

Marszałek Grodzki chciałby mnie zamknąć w więzieniu, ale póki w nim nie jestem, dalej będę ujawniał relacje kolejnych świadków i pokazywał przeszłość profesora Grodzkiego

- powiedział Duklanowski w rozmowie z TVP Info.

Warto wspomnieć, że Radio ZET już na początku stycznia ujawniło próbę przekupienia byłego pacjenta Grodzkiego, 90-letniego Tadeusza Staszczyka. Nieznany mężczyzna w zamian za podpis pod fałszywym oświadczeniem, w którym pacjent miał napisać, że Grodzki chciał pieniędzy za przeprowadzenie operacji, oferował 5 tys. zł. Więcej o sprawie pisaliśmy tutaj:

Zobacz także

Zobacz także

RadioZET.pl/Radio Szczecin/TVP Info