TVP pozywa Scheuring-Wielgus za słowa o śmierci Adamowicza. Posłanka komentuje

02.10.2019 17:10
Joanna Scheuring-Wielgus
fot. Tadeusz Wypych/Reporter

Telewizja Polska złożyła pozew przeciwko Joannie Scheuring-Wielgus. Publiczny nadawca domaga się przeprosin oraz 25 tys. złotych wpłaty na WOŚP za słowa posłanki za sugerowanie, że śmierć Pawła Adamowicza miała związek z działalnością TVP. Sama zainteresowany skomentowała już całą sprawę. 

Pozew dotyczy słów, które Joanna Scheuring-Wielgus wypowiedziała w rozmowie z reporterem Onetu podczas demonstracji pod siedzibą TVP Info w 16 stycznia bieżącego roku (dwa dni po zabójstwie Pawła Adamowicza). - Jacek Kurski musi odejść natychmiast [...] Zostały przekroczone wszelkie możliwe granice. Prezydent Adamowicz został zamordowany właśnie przez szczucie. Szczucie, które było tutaj, m.in. w telewizji publicznej - stwierdziła. 

TVP pozywa Joannę Scheuring-Wielgus

Telewizja Polska poczuła się urażona słowami posłanki i na drodze sądowej domagać się będzie od niej przeprosin na stronie Onetu oraz wpłaty 25 tysięcy złotych na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Parlamentarzystka podzieliła się informacją na temat pozwu na swoim profilu na Facebooku, nie kryjąc złości oraz nie unikając krytycznych słów pod adresem kierownictwa TVP.

Zobacz także

Przytoczyła przy tym dane (powołując się na portal OKO.Press), wedle których w latach 2017 i 2018 TVP wyemitowała kolejno ok. 1000 oraz 1773 materiały poświęcone ówczesnemu prezydentowi Gdańska i oznajmiła, że "czeka na rozprawę".

"Trzeba być bezczelnym jak, rzucony obecnie przez prezesa PiS na odcinek medialny pan Jacek Kurski, by twierdzić, że TVP nie uwzięła się na prezydenta Adamowicza. Trzeba mieć tupet pana Kurskiego, żeby twierdzić iż sączący się z TVP jad nie ma wpływu na ludzkie zachowania. Trzeba nie mieć wstydu, jak pan Kurski, żeby wysyłać tego typu pozwy" - napisała. 

Zobacz także

Dalej zacytowała także stanowisko Rady Etyki Mediów: Autorzy tych publikacji manipulują faktami, sugestiami i domniemaniami tak, by przedstawić Pawła Adamowicza jako osobę niegodną zaufania”. I dalej: „W żadnej z analizowanych przez REM publikacji nie dano Pawłowi Adamowiczowi szansy odparcia zarzutów, przedstawienia argumentów zaprzeczających oskarżeniom formułowanym wprost, między wierszami, lub w tytułach zniekształcających rzeczywisty przebieg opisywanych wydarzeń lub naginających fakty tak, by przemawiały przeciwko prezydentowi Gdańska. Był obiektem oszczerstw, ale nie miał prawa do obrony"

RadioZET.pl/Onet.pl/Facebook