Zamknij

Cymański o "lex TVN": Niefortunna inicjatywa. Jestem za pluralizmem

17.09.2021 15:15
Tadeusz Cymański
fot. Radio ZET

Tadeusz Cymański, który był gościem podcastu Machina Władzy w portalu RadioZET.pl, powiedział, że nie wie, jaka będzie przyszłość ustawy "lex TVN". Przyznał jednocześnie, że uważa ją za "niefortunną inicjatywę". - Nie dlatego żebym był fanem tej stacji, która nas nie rozpieszcza. Ale poza tym jestem za pluralizmem i uważam, że to była pewna przeciwwaga - stwierdził poseł PiS.

Ustawa medialna, zwana także ustawą "lex TVN", nie była procedowana podczas trwającego posiedzenia Sejmu. Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski i klubu PiS, który był gościem podcastu Machina Władzy w portalu RadioZET.pl, przyznał, że nie wie, jaki będzie finał tego projektu.

- To wyższa szkoła pilotażu. Ja nie jestem w kierownictwie. To nie ucieczka od tematu, tylko szczere wyznanie prawdy, że nie wiem. Natomiast nie dziwię się temu, bo od początku uważałem, że nie dojdzie do zamknięcia tej stacji. To mi mówił instynkt, doświadczenie - powiedział polityk.

Tadeusz Cymański: nie jesteśmy środowiskiem aniołów i ludzi, którzy nie robią błędów

W ocenie Cymańskiego projekt "lex TVN" wywołał niepotrzebny konflikt. - Uważałem od zawsze, że światem żądzą pieniądze. I potężny kapitał, amerykański, znajdzie rozwiązanie, żeby sobie poradzić z taką czy z inną, nawet naszą władzą. Ja uważam, że to była niefortunna inicjatywa. Emocje, które wywołała, na ulicy zostałem zbluzgany, a przez niektórych nawet sponiewierany różnymi słowami. Uważam, że największym nieszczęściem jest ogromny konflikt i niestety to, co jemu towarzyszy - powiedział w rozmowie z RadioZET.pl.

CAŁA ROZMOWA Z TADEUSZEM CYMAŃSKIM W PODCAŚCIE MACHINA WŁADZY

Posłuchaj podcastu

Poseł PiS nie ukrywa, że nie jest mu blisko do założeń kontrowersyjnej ustawy medialnej. - Powiedziałem to, co powiedziałem. Uważam, że ta sprawa się skończy tym, że za miesiąc, czy za pół roku, jeżeli dożyję i mnie zaproszą do TVN, to pojadę. Nie dlatego żebym był fanem tej stacji, która nas nie rozpieszcza. Ale poza tym jestem za pluralizmem i uważam, że to była pewna przeciwwaga - podkreślił.

Tadeusz Cymański odniósł się także do sprawy licznych odejść i zwolnień w grupie Polska Press, którą od kilku miesięcy kontroluje państwowa spółka PKN Orlen. - Nie wiem, jakie są przyczyny tych zwolnień. Zawsze powtarzałem, że nie jesteśmy środowiskiem aniołów i ludzi, którzy nie robią błędów i wiele zjawisk, rzeczy, może mi się też nie podobać. Jeżeli to były przyczyny związane z poglądami, to bardzo niedobrze, jeżeli ktoś obiecuje, że nie będzie tzw. wycinki i wymiany ludzi - ocenił polityk Solidarnej Polski.

Cymański był także pytany o ostatnie wypowiedzi m.in. Ryszarda Terleckiego i Marka Suskiego, sugerujące możliwość wyjścia Polski ze struktur Unii Europejskiej. - Nie mamy niestety w żyłach wody, tylko mamy krew. Niektórzy mają bardziej gorącą. Padają różne słowa. Nikt święty nie jest. Ja uważam, że to są słowa niefortunne - stwierdził.

RadioZET.pl