Zamknij

Tajne posiedzenie Sejmu ws. cyberataków. Posłowie obradują bez kamer i wi-fi

16.06.2021 09:26
Sejm
fot. PAP

W środę o godz. 9 na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego posłowie mieli zdecydować o jawności posiedzenia Sejmu. Marszałek zarządziła jednak przerwę do godziny 12. Wtedy nastąpi głosowanie. Na niejawnym posiedzeniu Sejmu ma zostać przedstawiona informacja w sprawie ostatnich cyberataków. Posłowie uczestniczą w nim wyłącznie na sali plenarnej.

Na początku wtorkowego posiedzenia Sejmu marszałek Elżbieta Witek poinformowała, że na środowym, niejawnym posiedzeniu izby niższej wszyscy posłowie muszą być na sali posiedzeń i nie będzie możliwości zdalnego udziału w obradach. Dodała, że po zakończeniu części niejawnej będzie czas na pytania w sprawach bieżących. O zwołanie tajnego posiedzenia zwrócił się premier Mateusz Morawiecki. O tym, jak od strony technicznej będzie wyglądać posiedzenie i przygotowania do niego w Sejmie, opowiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka.

Tajne posiedzenie Sejmu. Żadnych kamer i telefonów, wyłączone wi-fi

- Tajne posiedzenie Sejmu to bezsprzecznie nadzwyczajne wydarzenie dla Parlamentu. Obrady są prowadzone w szczególnym rygorze i zgodnie z precyzyjnymi procedurami. Przygotowania organizacyjne do środowych obrad rozpoczną się bezpośrednio po zakończeniu wtorkowych. W nadzwyczajnych okolicznościach będą pracowali także sejmowi korespondenci - przekazał, dodając, że dziennikarze nie będą mogli być obecni na Galerii Sali Posiedzeń, ale do ich dyspozycji pozostaną, jak dotychczas, okolice tzw. stolika dziennikarskiego na I piętrze oraz Sala Kolumnowa.

"Dodatkowo po zakończeniu wtorkowych obrad, redakcje będą zobligowane do usunięcia sprzętu elektronicznego z Galerii, a także innych pomieszczeń przylegających do Sali Posiedzeń. Ten sprzęt, który zostanie, ma być odłączony od zasilania" - zaznaczył. Posłowie wchodzący we środę do Sali Posiedzeń - poinformował - będą sprawdzani przy pomocy urządzeń detekcyjnych.

Zgodnie z przepisami, parlamentarzyści nie będą mogli wnieść do Sali Posiedzeń żadnych urządzeń umożliwiających rejestrację lub transmisję obrazu albo dźwięku, czy też nawiązywanie łączności oraz innych urządzeń umożliwiających ujawnienie informacji z Sali. Nie jest możliwe również wnoszenie teczek, torebek, czy innego rodzaju bagażu podręcznego. Odmowa poddania się kontroli oznacza brak możliwości udziału w tajnych obradach

Andrzej Grzegrzółka, dyrektor CIR

Poinformował, że w Sali Posiedzeń kamery zostaną wyłączone i ustawione tak, aby nie była możliwa rejestracja obrad. Wyłączona zostanie też sieć wi-fi oraz odłączone zostaną aparaty telefoniczne w Sali Posiedzeń i pomieszczeniach przyległych. Wyłączone zostanie studio telewizyjne. Dodał, że za realizację działań ochronnych jest odpowiedzialna Straż Marszałkowska.

Cyberatak na polskich polityków. Sprawa maili Dworczyka

Sprawa cyberataków na Polskę zaistniała w opinii publicznej w ubiegłym tygodniu. Wówczas szef KPRM Michał Dworczyk oświadczył na Twitterze, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę e-mail i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe. Podkreślił jednocześnie, że "w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny".

We wtorek zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel przekazał na Twitterze, że ktoś podjął próbę wyłudzenia danych dostępowych do poselskich maili. "Każdy może być narażony, a w kwestiach bezpieczeństwa w sieci odbywa się ciągły wyścig zbrojeń" - dodał. Do wpisu dołączył zrzut ekranu, na którym widać wiadomość zatytułowaną "Powiadomienie o zagrożeniu uzyskaniem nieautoryzowanego dostępu do osobistych kont użytkowników".

 W treści wiadomości zalecono zmianę hasła za pomocą specjalnego formularza, by zabezpieczyć konto pocztowe. "Ustawienia zostaną zastosowane po sprawdzeniu wprowadzonych danych. W przeciwnym razie twoje konto zostanie dezaktywowane" - głosi wiadomość, którą upublicznił Fogiel. Na jej końcu widnieje podpis "Bardzo dziękuję za zrozumienie, Administrator Sejm RP". Na grafice udostępnionej przez wicerzecznika PiS zwrócono uwagę na adres domniemanego admina - poczta@sej.pl.

Z kolei we wtorek w sieci pojawił się screen kolejnego maila, który miał pochodzić ze skrzynki ministra Dworczyka. To korespondencja szefa KPRM z premierem oraz kilkoma współpracownikami. Z maila wynika, że rząd rozważał wysłanie wojska na ulicę w trakcie Strajku Kobiet w październiku 2020 roku. Dworczyk jasno argumentował jednak, że taka decyzja - nawet jeśli armia miałaby jedynie pilnować porządku - byłaby fatalnym rozwiązaniem z uwagi na brak odpowiedniego przeszkolenia ze strony żołnierzy, a przede wszystkim ogromne straty wizerunkowe, jakie poniosłyby rząd i wojsko. 

Tajne posiedzenie Sejmu. Co mówi prawo?

Art. 172 Regulaminu Sejmu stanowi, że posiedzenia Sejmu są jawne, a tę jawność zapewnia się w szczególności poprzez wcześniejsze informowanie opinii publicznej o posiedzeniach Sejmu, umożliwienie prasie, radiu i telewizji sporządzania sprawozdań z posiedzeń Sejmu, umożliwienie publiczności obserwowania obrad Sejmu z galerii w sali posiedzeń Sejmu, na zasadach określonych przez Marszałka Sejmu w przepisach porządkowych.

Podkreślono w nim jednak, że Sejm, na wniosek Prezydium Sejmu lub co najmniej 30 posłów, może uchwalić tajność obrad, jeżeli wymaga tego dobro Państwa i rozstrzyga o tajności obrad bez udziału publiczności i przedstawicieli prasy, radia i telewizji, po wysłuchaniu uzasadnienia wniosku - bez debaty.

Uchwała o tajności obrad podejmowana jest bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ogólnej liczby posłów. Jak podał Grzegrzółka ostatnie obrady w trybie niejawnym odbyły się w Sejmie w 2014 r. na wniosek prokuratury, gdy posłowie decydowali, czy uchylić immunitet Mariuszowi Kamińskiemu, wówczas posłowi PiS i byłemu szefowi CBA. 

RadioZET.pl/PAP