Karczewski już poucza Grodzkiego? „Tak nie może być. To łamanie konstytucji”

16.11.2019 15:49
Stanisław Karczewski
fot. Piotr Molecki/East News

Tomasz Grodzki marszałkiem Senatu jest dopiero od kilku dni, ale jego plany już krytykuje Stanisław Karczewski. "Ja byłem marszałkiem przez cztery lata i dokładnie wiem, co mogę robić, co powinienem robić" - przekonywał Karczewski w rozmowie z Onetem.

Tomasz Grodzki został nowym marszałkiem Senatu, zdobywając 51 głosów. Za jego kandydaturą opowiedziało się 43 senatorów PO, trzech PSL, dwóch Lewicy oraz trzech niezależnych. Tym samym z funkcją marszałka pożegnał się Stanisław Karczewski. W tej kadencji musi zadowolić się stanowiskiem wicemarszałka.

O opinię na temat planów Grodzkiego pytał w sobotę Karczewskiego Andrzej Gajcy w programie "Onet Opinie"

Nie podoba mi się to. To nie jest rola marszałka. Ja byłem marszałkiem przez cztery lata i dokładnie wiem, co mogę robić, co powinienem robić

- zaznaczył Karczewski w wywiadzie, oceniając zapowiadane przez Grodzkiego wizyty z Stanach Zjednoczonych i Komisji Europejskiej. 

Nie może być tak. Marszałek w swoich kompetencjach nie ma prowadzenia polityki zagranicznej, w konstytucji nie ma. Jest to łamanie konstytucji. Jest to niezgodne z konstytucją. Ja nigdzie nie wyjechałem za granicę, nie mając zaproszenia swojego partnera

 - mówił Karczewski. Jak ocenił, "prowadzenie alternatywnej polityki jest niezgodne z zapisem konstytucji, bo wyraźnie jest napisane, kto prowadzi politykę zagraniczną państwa: rząd przez odpowiednich ministrów i prezydent". "To musi być zgodne z racją stanu Polski i nie może być tak, że my na świecie mamy podwójną reprezentację, równolegle prowadzone polityki" - dodał.

Zobacz także

Karczewski: Ten Senat na pewno będzie trudny

W czwartek Grodzki w wygłoszonym w TVP orędziu mówił m.in., że zrobi wszystko, by "uczynić z Senatu miejsce, które będzie kuźnią najlepszego prawa, w którym będą królowały szacunek, przyzwoitość, praworządność, honor, prawda i normalna praca merytoryczna". Z kolei w wywiadzie dla piątkowej "Rzeczpospolitej" podkreślał, że "marszałek Senatu ma prerogatywy w kształtowaniu relacji zagranicznych i konstytucyjną opiekę nad Polonią, a polski Senat był wzorowany w momencie jego tworzenia na Senacie amerykańskim". "Chcielibyśmy zacieśnienia współpracy polskiego Senatu z amerykańskim. To, czy moja pierwsza wizyta będzie do Stanów Zjednoczonych czy do Brukseli, jest już drugorzędną sprawą" - dodawał.

"Ten Senat na pewno będzie trudny, bo jest równowaga. Będą sytuacje, gdy my będziemy wygrywać, będą gdy przeciwnicy będą wygrywać" - ocenił w sobotę Karczewski. Jak jednak zapewnił, w Senacie PiS będzie "bardzo konstruktywną i merytoryczną" opozycją. "Chcemy prowadzić dialog. Nie chcemy, aby ta Izba była miejscem walki politycznej" - dodał.

RadioZET.pl/PAP/Onet