Zamknij

Zimoch po odejściu z KO. "Stała się partyjnym ramieniem w Sejmie"

03.03.2021 11:29
Tomasz Zimoch o odejściu z Koalicji Obywatelskiej
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Poseł Tomasz Zimoch przerwał milczenie i odniósł się do decyzji o opuszczeniu Koalicji Obywatelskiej. "Miała być szerokim ruchem, także obywatelskim. Od pewnego czasu odnosiłem wrażenie, że koalicja staje się partyjnym ramieniem w Sejmie. Dlatego zdecydowałem się na opuszczenie klubu" - podkreślił Tomasz Zimoch. Zapowiedział, że zamierza pozostać posłem niezrzeszonym.

Tomasz Zimoch opuścił klub Koalicji Obywatelskiej w Sejmie. Znany komentator sportowy, związany w przeszłości z Polskim Radiem, poinformował o rezygnacji we wtorek. Zawarł na piśmie jedno zdanie, nie podał przyczyn odejścia. Informację potwierdził mediom rzecznik PO, Jan Grabiec.

Wieczorem we wpisie na Facebooku rozwinął temat odejścia z KO. Nie obyło się bez sportowych porównań. Podkreślił, że zawsze cenił zasadę "fair play". "Chcę cenić to i polityce. Dlatego, by być fair wobec wyborców, podjąłem dzisiaj decyzję o opuszczeniu klubu parlamentarnego – Koalicja Obywatelska" - wyjaśnił poseł.

Tomasz Zimoch opuścił klub KO. "Stała się partyjnym ramieniem w Sejmie"

Na początku uznawał koncepcję Koalicji Obywatelskiej "za świetny politycznie pomysł". W jego ocenie KO "miała być szerokim ruchem, także obywatelskim". "Jednak od pewnego czasu odnosiłem wrażenie, że koalicja staje się partyjnym ramieniem w Sejmie. Dlatego zdecydowałem się na opuszczenie klubu. Platforma Obywatelska zapewne słusznie chce walczyć głównie o swój, od lat niezmienny elektorat. Ale by wygrać, konieczne jest coś więcej" - zauważył poseł

Zapewnił, że "pozostaje dla każdego wyborcy - w Sejmie, w biurach poselskich, na ulicy czy w rozmowie telefonicznej". Polityk zapowiedział, że pozostanie posłem niezrzeszonym. W wyborach w 2019 roku uzyskał z okręgu łódzkiego 47,6 tys. głosów. W ostatnim czasie jego nazwisko często przewijało się w kontekście kolejnego "transferu" do nowo utworzonego sejmowego koła Polska 2050 Szymona Hołowni. Politycy ruchu nie potwierdzali jednak tej informacji.

RadioZET.pl/PAP/Facebook