Zamknij

Incydent na konferencji Trzaskowskiego. "Pan jest wrogiem Polski"

30.07.2020 10:38
Incydent na konferencji Trzaskowskiego
fot. PAP

W czwartek przed godz. 9.30 były kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski przybył do Pałacu Prezydenckiego na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą. Na konferencji prasowej Trzaskowskiego, która odbyła się na chwilę przed spotkaniem w Pałacu, doszło do drobnego incydentu. Konferencja została zakłócona przez mężczyznę z transparentem. - Nie mam dla pana szacunku, pan jest wrogiem Polski – powiedział do Trzaskowskiego.

Rafał Trzaskowski przed wejściem do Pałacu Prezydenckiego powiedział dziennikarzom, że "liczy na merytoryczną rozmowę z panem prezydentem".

"To nie jest wizyta kurtuazyjna tylko mam nadzieję porozmawiać o kwestiach bardzo istotnych: przede wszystkim o przebiegu wyborów, bo wszyscy wiemy, że te wybory nie były równe. Miejmy nadzieję, że pan prezydent wyciągnie z tego konsekwencje dlatego, że koleżanki i koledzy pana prezydenta z PiS-u przez cały czas mówią o jeszcze gorszych rozwiązaniach. Że jakiś korpus urzędników PiS-owskich ma organizować nam przyszłe wybory. Więc warto porozmawiać, żeby kolejne wybory były jak najbardziej równe i odbywały się w innej atmosferze niż te, gdzie cały aparat państwowy był zaangażowany po jednej stronie" - podkreślił prezydent stolicy.

Trzaskowski spotkał się z Dudą. Incydent na konferencji prezydenta Warszawy

Konferencję Trzaskowskiego zakłócił mężczyzna z transparentem. - Kampania się skończyła, więc niech pan pozwoli, że porozmawiamy merytorycznie. Zaproszę pana do ratusza. Troszeczkę szacunku - mówił prezydent stolicy zwracając się do mężczyzny. - Niech pan powie o tych 157 mld zł, które odebraliście państwu - stwierdził zwolennik Andrzeja Dudy.

- Dla pana to mam mało szacunku. Pan nie zasługuje na to - dodał. - A jak mnie pan zaprosi do ratusza, to nie wywiozą mnie stamtąd na Łubiankę? - kontynuował. 

Zobacz także

- Nie wiem, jakie ma pan marzenia - odpowiedział Trzaskowski. Zapytał także, czy naszywka z napisem "Duda 2020" upoważnia do takiego języka.

- Mówię to prywatnie, a tamtego prezydenta szanuję - podkreślił mężczyzna.

Zobacz także

RadioZET.pl/ Polsat News/ PAP