Zamknij

"Trzeba wyrzucić tych ludzi". Poseł klubu PiS skrytykował rząd za walkę z pandemią

21.11.2021 10:54
Andrzej Horban i Adam Niedzielski
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

– Nie może być tak, że bierzemy miliony Polaków za zakładników dlatego, że akcja promocji szczepień się nie udała i chcemy odbierać milionom Polaków prawa obywatelskie, wyrzucać ich z pracy, kiedy mamy dzisiaj polsko-białoruski kryzys, chcemy dzielić Polaków, żeby wychodzili na ulicę – mówił w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET poseł klubu PiS Janusz Kowalski. Polityk przekonywał, że akcja promocji szczepień okazała się fiaskiem, a głównymi winowajcami są minister zdrowia i Rada Medyczna przy premierze.

Janusz Kowalski, poseł klubu PiS i członek Solidarnej Polski, skrytykował działania ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w walce z pandemią COVID-19. Poseł znany ze swego sceptycyzmu wobec szczepionek powiedział, że sam się zaszczepił i zachęcił do tego innych. Dopytywany, czy przyjmie trzecią dawkę, odparł: To będzie moja decyzja, jeśli uznam, że będzie mi to potrzebne.

Kowalski uważa, że należy pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy odpowiadają za fiasko akcji szczepień. Dopytywany o osoby, które ma na myśli, poseł klubu PiS odparł, że jest to pytanie do premiera. – Premier powinien odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego ta akcja szczepień jest nieskuteczna. Skoro jest nieskuteczna, trzeba wymienić osoby, które za nią odpowiadają – stwierdził Kowalski.

Janusz Kowalski skrytykował Adama Niedzielskiego

Prowadzący Andrzej Stankiewicz zapytał, czy poseł ma na myśli koordynatora rządowego programu szczepień Michała Dworczyka. – Dla mnie pan Adam Niedzielski jest odpowiedzialny za promocję szczepień – stwierdził Kowalski. Zapytany, czy by go wymienił, odpowiedział, że przede wszystkim rozwiązałby Radę Medyczną przy premierze.

Stankiewicza nie usatysfakcjonowała ta odpowiedź i usiłował dowiedzieć się, czy Janusz Kowalski uważa, że minister zdrowia powinien zostać odwołany. – Pan Adam Niedzielski odpowiada w 100 procentach za to, w jaki sposób jesteśmy przygotowani do walki z pandemią. Również odpowiada za ten czynnik osób zaszczepionych – mówił Kowalski.

– A Michał Dworczyk nie odpowiada za to? – dopytał dziennikarz.

– Ja nie widzę aktywności medialnej pana ministra Dworczyka. Natomiast widzę aktywność medialną, chociażby członków Rady Medycznej. Widzę profesora Horbana, dla którego moja zdolność akceptacji tego co, robi - buty, arogancji – jest zerowa, gdy on w imieniu polskiego rządu zachęca niby do szczepień, kiedy tak naprawdę szantażuję opinię publiczną. Jestem przekonany, że rozwiązanie Rady Medycznej i wyrzucenie tych wszystkich ludzi z mediów natychmiast spowodowałoby wzrost liczby zaszczepionych Polaków – przekonywał Kowalski.

Kowalski: Akcja promocji szczepień przeciw COVID-19 się nie udała

– Pan uważa, że problemem jest Rada Medyczna i jakby nie było profesorów w Radzie Medycznej, to by ludzie się rzucili do szczepień? – zapytał Stankiewicz.

– Problemem jest kwestia komunikacji. Kwestia walki z pandemią jest częścią takiego myślenia, że jesteśmy wspólnotą narodową. Przy jednym stole powinni znajdować się wszyscy, którzy chcą walczyć z pandemią. Nie widziałem do tej pory okrągłego stołu, nie widziałem debat z ludźmi, którzy myślą inaczej albo analizują to, dlaczego w najbardziej zaszczepionej Portugalii, Holandii i w innych państwach cały czas odsetek zachorowań rośnie – mówił Kowalski. Nie odpowiedział jednak na pytanie, czy rośnie odsetek ciężkich zachorowań i zgonów.

– Nie może być tak, że bierzemy miliony Polaków za zakładników dlatego, że akcja promocji szczepień się nie udała i chcemy odbierać milionom Polaków prawa obywatelskie, wyrzucać ich z pracy, kiedy mamy dzisiaj polsko-białoruski kryzys, chcemy dzielić Polaków, żeby wychodzili na ulicę. Chcemy wyrzucać pielęgniarki, lekarzy, bo temu służy ustawa, która miałaby dać pracodawcom pole do dyskryminacji pracowników. Na to nie może być zgody – mówił Kowalski. Odniósł się w ten sposób do złożonej w Sejmie przez grupę posłów PiS ustawy, która pozwoli pracodawcom sprawdzić, czy pracownik jest zaszczepiony.

– Wszyscy przy jednym stole powinniśmy szukać najlepszych form walki z pandemią – ciągnął polityk Solidarnej Polski. – Jeśli takie osoby jak pan Horban nadal się będą wypowiadały, to nie ma gorszej antyreklamy dla szczepień niż buta i arogancja takich właśnie ludzi, którzy grożą nawet posłom nożem – uważa Kowalski. Dopytany, w jaki sposób mu groził i posłance klubu PiS Annie Siarkowskiej, odpowiedział: Publiczna deklaracja pana profesora o tym, że otwiera mu się nóż i chętnie by tego noża użył w stosunku do posłów – stwierdził poseł Solidarnej Polski.

RadioZET.pl