Tusk uderza w lewicę: to nie jest dobra rzecz dla Polski

02.12.2019 21:35
Donald Tusk
fot. KENZO TRIBOUILLARD /AFP/ East News

Donald Tusk, który był gościem "Faktów po faktach" w TVN24 mówił o potrzebie budowy nowej chadecko-konserwatywnej oferty politycznej, która powstrzyma nie tylko PiS, ale i "radykalną lewicę".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Donald Tusk zapowiedział na antenie TVN24, że konieczna jest odbudowa "trwałej syntezy" między PO i PSL. – Jeśli partie pójdą w tryb ideowy, to marnie na tym wyjdą. Wiem, że radykalnie lewicowa myśl może być alternatywą dla PiS, ale nie jest dobrą rzeczą dla Polski – przekonywał były premier. Jak dodał, "ważne jest, żeby odbudować to umiarkowane centrum z tradycjami konserwatywnymi i liberalnymi".

Zobacz także

- Dla prawicowego socjalizmu alternatywą nie może być lewicowy socjalizm. Mam pomysł, jak to zrobić, ale na razie to dopiero początek – dodał Tusk.

Tusk o prezydenturze: to nie było coś, co mnie w jakikolwiek sposób w życiu ekscytowało

W ocenie Donalda Tuska, "to, co potrzebne jest w polskiej polityce, to oczywiście realna władza, żeby zatrzymać to, co jest złe i żeby starać się znowu Polskę wyprowadzić na pozytywne tory". - Prezydentura byłaby częściowo tego typu mandatem, metodą, ale zdecydowanie nie wystarczającą. Jeśli zapowiadałem tak otwarcie, że będę chciał wrócić do takiej aktywności publicznej w Polsce, godząc to z tą nową funkcją, jaką mam tutaj w Europie, to nie z myślą o tym, żeby marzenie o prezydenturze przenieść na czas przyszły - powiedział.

Zobacz także

Jak dodał, "zaszczyty i prestiż" jaki wiąże się z funkcją głowy państwa, to nie było coś, co go w jakikolwiek sposób w życiu ekscytowało czy pociągało. - Jeśli miałoby się okazać - a okazało się inaczej i o tym jestem przekonany - że ja i tylko ja daję szansę na zwycięstwo, to bym się nie wahał, ale nie dlatego, że to (prezydentura - red.) było moje marzenie z dzieciństwa - wyjaśnił Tusk.

Prawybory w Platformie Obywatelskiej

Były premier skomentował także trwające prawybory w PO. Przyznał, że nie pojawi się na konwencji, bo przyleci do Polski dopiero na swój wieczór autorski.

Zobacz także

- Pierwszeństwo ma kobieta. Obiecałem poparcie Małgorzacie Kidawie-Błońskiej jeszcze zanim pojawiła się kandydatura pana Jaśkowiaka - zdradził Tusk.

RadioZET.pl/ TVN24