SMS-y Terleckiego do posłów PiS. „Nie komentować filmu Sekielskich”

23.05.2019 10:19
SMS-y Terleckiego do posłów PiS. „Nie komentować filmu Sekielskich”
fot. Bartosz KRUPA/East News

Jak donosi TVN24, Ryszard Terlecki – szef klubu parlamentarnego PiS – dzień przed premierą filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” wysyłał pozostałym posłom partii SMS-y, w których zakazywał komentowania wstrząsającego dokumentu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Dziennikarz Tomasz Sekielski opublikował na swoim kanale w serwisie Youtube 11 maja 2019 roku film pt. „Tylko nie mów nikomu” traktujący o pedofilii wśród księży i tuszowaniu takich przestępstw przez wyższych hierarchów Kościoła. Dokument wstrząsnął całą Polską – ukazano w nim historie i relacje ofiar molestowania seksualnego przez księży oraz ujawniono, gdzie obecnie przebywają duchowni skazani za takie czyny. Wielu z nich wciąż odprawia msze w innych parafiach i pracuje z dziećmi.

Zobacz także

„Była już duża atmosfera skandalu”

Jak podaje TVN24, dzień przed premierą reportażu posłowie Prawa i Sprawiedliwości otrzymali wiadomości następującej treści:

„Sz. P. W związku z jutrzejszą premierą filmu red. Sekielskiego bezwzględnie proszę o NIEKOMENTOWANIE tego filmu w programach i mediach społecznościowych. Proszę także o nieprzyjmowanie zaproszeń do dyskusji nt. filmu. Wszystkie przypadki pedofilii muszą być bezwzględnie wyjaśnione przez organy ścigania a osoby winne skazane” (pisownia oryginalna – red.).

Jeden z polityków PiS wyjaśnił dziennikarzom, że Ryszard Terlecki wysyła tego rodzaju wiadomości zazwyczaj w sytuacji kryzysowej.

Zobacz także

Szef klubu parlamentarnego PiS na początku utrzymywał, że nic nie wie o tego typu wiadomościach. Zapewniał też, że o żadnym zakazie nie słyszał. Po chwili jednak stwierdził, że „może coś takiego było". Jak dodawał, jego działanie podyktowane było tym, że politycy partii „nie znali tego filmu”.

– Ale była już duża atmosfera skandalu, więc to był rodzaj ostrzeżenia, by nie wdawać się w polemiki na temat czegoś, czego się nie zna – tłumaczył.

„Chcieliśmy ujednolicić przekaz na temat tego filmu”

SMS-y z zakazem to jedno nie wszystko. Jak dowiedziała się TVN24, posłowie otrzymali również instrukcje drogą mailową: tam również nakazano im wstrzymać się od komentowania dokumentu Sekielskich publicznie.

Zobacz także

– Pojawiają się bardzo różne komentarze. Chcieliśmy ujednolicić przekaz na temat tego filmu. Stąd się to pewnie brało, by nie każdy mógł mówić, co mu przyjdzie do głowy, tylko jakoś to konsultować z oceną kierownictwa partii. Prawdę mówiąc, do dziś nie widziałem tego filmu. Tyle już o nim wiem, naczytałem się i nasłuchałem, że rozumiem, co tam jest – przekonywał Ryszard Terlecki.

 

RadioZET.pl/TVN24/onet.pl