MS reaguje na uchwałę Sądu Najwyższego. „Z mocy prawa jest nieważna”

23.01.2020 21:20
Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński
fot. PAP

Uchwała Sądu Najwyższego z mocy prawa jest nieważna i nie wywołuje skutków prawnych. Została wydana z rażącym naruszeniem prawa - uważa ministerstwo sprawiedliwości. Resort podkreśla, że żaden organ, także sądowy, nie może kwestionować powołania i inwestytury sędziego.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Izby Karna, Cywilna i Pracy Sądu Najwyższego wydały w czwartek uchwałę, zgodnie z którą "nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym składzie". W uchwale zaznaczono, że nie ma ona zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia. Natomiast w odniesieniu do Izby Dyscyplinarnej SN ma zastosowanie do orzeczeń tej Izby bez względu na datę ich wydania.

Zobacz także

Ministerstwo sprawiedliwości oceniło w komunikacie, że uchwała SN "z mocy prawa jest nieważna" i "została wydana z rażącym naruszeniem prawa". Jak podkreślono, narusza ona art. 179, art. 180 ust. 1 oraz art. 10 Konstytucji RP.

Wbrew obowiązującym przepisom ustawowym Sąd Najwyższy podjął uchwałę w postępowaniu w sprawie podważenia statusu sędziów powołanych z udziałem obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. Postępowanie to uległo zawieszeniu z mocy prawa 22 stycznia 2020 r. z chwilą wszczęcia przed Trybunałem Konstytucyjnym sporu kompetencyjnego między SN a Sejmem i Prezydentem RP. Do czasu orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny nie wolno podejmować działań w tej sprawie. Uchwała SN jest więc z mocy prawa nieważna

ministerstwo sprawiedliwości

Resort zauważa, że zgodnie z Ustawą o organizacji i trybie postępowania przed TK, wszczęcie sporu kompetencyjnego powoduje zawieszenie z mocy prawa postępowania przed SN. Jak podkreślono, wszystkie czynności Sądu w okresie zawieszenia są nieważne, zaś do czasu orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny nie można podejmować żadnych działań w sprawie. "Strona sporu nie może sama oceniać, czy do sporu doszło. Konstytucja przyznała to uprawnienie jedynie Trybunałowi Konstytucyjnemu" - stwierdzono.

Istota sporu polega na tym, że żaden Sąd nie może badać, a tym bardziej kwestionować nominacji sędziowskich, ani ustaw regulujących statusu sędziów i sposobu wyboru kandydatów. Sąd Najwyższy nie może zatem wkraczać w kompetencje Krajowej Rady Sądownictwa, Prezydenta RP ani Sejmu, a idąc dalej, nawet Trybunału Konstytucyjnego, który sprawą KRS się już zajmował i uznał aktualne brzmienie ustawy za zgodne z konstytucją

ministerstwo sprawiedliwości

Zdaniem ministerstwa sprawiedliwości, postępowanie przed SN należało zawiesić także dlatego, że przed TK rozpoznawana jest sprawa dotycząca przepisu kodeksu postępowania cywilnego, którego dotyczy ta uchwała (tj. art. 379 pkt 4 kpc).

Zobacz także

Uchwała składu trzech izb Sądu Najwyższego jako niezgodna z prawem nie wywołuje skutków prawnych. SN nie jest uprawniony do badania i oceny, czy udział w składzie sędziego sądu powszechnego, wojskowego lub Sądu Najwyższego, powołanego na stanowisko sędziego przez prezydenta RP na wniosek KRS po 2018 r., powoduje nieważność postępowania. Żaden organ, także sądowy, nie może bowiem kwestionować powołania i inwestytury sędziego

resort sprawiedliwości

Ponadto - zauważa MS - po wejściu w życie ustawy z 20 grudnia 2019 r. ustawy gwarantującej konstytucyjny porządek w wymiarze sprawiedliwości i usprawniającej pracę sądów, uchwała SN tym bardziej stanie się bezprzedmiotowa. "Nowa ustawa usuwa bowiem pojawiające od niedawna wątpliwości dotyczące możliwości kwestionowania statusu sędziów powołanych przez Prezydenta RP. Stwierdza niedopuszczalność takich czynności, zgodnie z orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Trybunału Konstytucyjnego" - twierdzi MS.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP