W połowie maja poznamy założenia projektu ustawy, która ma utworzyć niezależną komisję do spraw pedofilii w Kościele

05.04.2019 10:40
W połowie maja poznamy założenia projektu ustawy, która ma utworzyć niezależną komisję do spraw pedofilii w Kościele
fot. Shutterstock

W połowie maja poznamy założenia projektu ustawy, która ma utworzyć niezależną komisję do spraw pedofilii w Kościele. To projekt obywatelski, a zbieranie podpisów pod nim ma ruszyć po wakacjach, tak by ustawą sejm zajął się na początku kolejnej kadencji. Radio ZET poznało wstępne założenia, nad którymi od kilku miesięcy pracuje zespół ekspertów z całej Polski, koordynowany przez byłą poseł Jolantę Banach, dziś działaczkę stowarzyszenia Lepszy Gdańsk.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W skład komisji mieliby wejść przedstawiciele różnych zawodów, przede wszystkim prawnicy, ale też między innymi lekarze czy psycholodzy. Komisja nie byłaby ani sądem, ani prokuraturą. Miałaby jednak duże uprawnienia procesowe: mogłaby występować jako strona, przesłuchiwać świadków, ale też rozmawiać z Kościołem w sprawie zadośćuczynień. Komisja miałaby też instrumenty, które mogłyby przyspieszać postępowania. „Na przykład mogłaby nakładać sankcje za niestawienie się świadków albo nieudostępnienie dokumentów. Sankcje byłyby też za uniemożliwienie wyjaśnienia sprawy na miejscu” – mówi Radiu ZET Jolanta Banach.

Zobacz także

Głównym celem działania komisji ma być przede wszystkim wykazanie zaniechań ze strony zarówno państwa, jak i Kościoła, których efektem było tuszowanie pedofilii. „Chodzi o to, żeby to nie była walka z wiatrakami. Polski konkordat jest na tyle ogólny, że jeśli trzeba, to ten projekt powinien wyjaśnić bez niedomówień, jakie zakresy uprawnień władz państwowych nie mogą być kwestionowane zasadą autonomii Kościoła” – mówi Jolanta Banach. Jako przykład podaje brak w konkordacie zakazu dostępu do akt i archiwów należących do Kościoła, jeśli istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Zobacz także

Jolanta Banach nie ukrywa, że komitet odpowiedzialny za projekt będzie chciał zebrać jak najwięcej podpisów pod inicjatywą uchwałodawczą i nie ograniczy się do wymaganego minimum 100 000. Inicjatorzy liczą też, że temat komisji będzie istotny podczas kampanii wyborczej do parlamentu. „Politycy wszystkich opcji powinni się wypowiedzieć czy chcą takiej komisji, czy też nie” – dodaje Jolanta Banach.

RadioZET.pl