Zamknij

Tusk przepisał majątek na żonę. Wcześniej to samo zrobił Morawiecki

06.08.2021 17:01
Donald Tusk z żoną
fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER

Donald Tusk przepisał swój majątek na żonę - informuje Wirtualna Polska, która prześwietliła stan posiadania byłego premiera, a obecnie szefa PO. Okazało się, że poszedł on w ślady Mateusza Morawieckiego. 

Dziennikarze WP Szymon Jadczak i Patryk Słowik sprawdzili stan posiadania Donalda Tuska. Zwrócili przy tym uwagę, że ponad dwa miesiące temu opisali majątek, który udało się zgromadzić Mateuszowi Morawieckiemu i jego żonie Iwonie. Całość ich majątku wycenili na ok. 40 milionów złotych. Okazało się też, że zdecydowaną większość nieruchomości premier przepisał na małżonkę.

Tusk przepisał majątek na żonę. Wcześniej to samo zrobił Morawiecki

Jak wynika z artykułu, przez ostatnie lata stan finansów obecnego szefa PO znacząco się poprawił. Z wyliczeń portalu Money.pl wynika, że przez lata spędzone w Brukseli mógł zarobić ok. 6,7 mln zł. Do tego dochodzą kolejne profity z racji pełnienia funkcji przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej.

"W poszukiwaniu należących do niego nieruchomości, przystąpiliśmy do przeglądania ksiąg wieczystych. Ku naszemu zdziwieniu Tusk na początku sierpnia 2021 r. nie miał żadnych domów, mieszkań, lokali użytkowych, działek, gruntów rolnych. Nic. Zero. Nawet tych nieruchomości, które w 2014 r. zgłosił jako swoje. Dziś już nie są jego. Co się stało? Z ksiąg wieczystych, które przeglądaliśmy, wynika, że 17 sierpnia 2017 r. jeden z gdańskich notariuszy dokonał podziału majątku pomiędzy Małgorzatą Tusk a Donaldem Franciszkiem Tuskiem. W efekcie nieruchomości przeszły na własność małżonki byłego premiera" - czytamy w tekście

Portal wymienia te nieruchomości. To: posiadłość letniskowa położona na Kaszubach w okolicach Kartuz (działka z domkiem i dostępem do niewielkiego stawu) - warte ok. pół miliona złotych, rodzinne mieszkanie w niewielkiej dwupiętrowej kamienicy w Sopocie (w dzielnicy Karlikowo) - warte 1 085 750 zł, kolejne mieszkanie w dzielnicy Górny Sopot (ok. 40 metrów kwadratowych) - warte 534 600 zł.

Poseł PO: "To pisowska praktyka". Potem reakcja na wspomnienie o Tusku

Portal zapytał polityków PO, co sądzą o takich praktykach. Na początku pytano o przepisywanie majątku na żony, dopiero po kilku minutach - gdy rozmówcy oceniali zachowanie Morawieckiego - wskazywano, że chodzi także o Tuska. - Przepisanie majątku na żonę przez polityka to naganna, typowo pisowska, praktyka - ocenił w rozmowie z portalem Robert Kropiwnicki, członek zarządu krajowego Platformy, dodając, że "ukrywanie swojej własności to oszukiwanie wyborców".  

Gdy jednak dowiedział się, że to samo zrobił Tusk, zmienił front, tłumacząc, że to "sytuacje nieporównywalne" oraz że dziennikarze "czepiają się szczegółów." "Po czym parlamentarzysta stwierdził, że nie ma czasu na dalszą rozmowę" - podaje portal. 

O tę kwestię został również zapytany w programie "Newsroom" Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem historie Morawieckiego i Tuska są zupełnie inne. - Morawiecki przepisał majątek na żonę po to, żeby go ukryć przed wypełnieniem oświadczenia majątkowego, zanim zaczął wchodzić do rządu [...] Z kolei Tusk przepisał majątek, który był w jego oświadczeniach majątkowych i był znany wcześniej - powiedział. Zwrócił przy tym uwagę, że Tusk od 2014 roku (od kiedy został szefem RE) nie ma obowiązku składania oświadczeń majątkowych. - Gdy zostanie znowu posłem, czy premierem, czy prezydentem - myślę, że to jest bardzo prawdopodobne - to wtedy je złoży - stwierdził poseł KO. 

RadioZET.pl/PAP/wp.pl