"Chyba to nie jest mój świat". Wadim Tyszkiewicz o pierwszych dniach w Senacie

12.11.2019 21:52
Wadim Tyszkiewicz
fot. PAP

Od wczoraj jestem w Senacie. Jutro ślubowanie. Dzisiaj kuluary. Moje pierwsze wrażenia? Szczerze? Chyba to nie mój świat - w takich słowach swoje pierwsze dni w parlamencie skomentował Wadim Tyszkiewicz. Senator niezależny przyznał, że dotychczas był przyzwyczajony do innego sposobu pracy i działania. 

We wtorek zebrał się Senat X kadencji. Podczas inaugurującego posiedzenia na marszałka wybrany został senator Koalicji Obywatelskiej, prof. Tomasz Grodzki, którego poparło 51 senatorów - 43 z KO, trzech z PSL, dwoje z Lewicy oraz trzech niezależnych. Czwarta niezależna Lidia Staroń wstrzymała się od głosu, na dotychczasowego marszałka, wystawionego przez PiS Stanisława Karczewskiego, zagłosowało 48 senatorów tej partii. 

Zobacz także

Jednym z senatorów niezależnych, choć popieranym w kampanii wyborczej przez opozycję i sam również deklarujący dla niej wsparcie (we wtorek głosował na Grodzkiego), jest Wadim Tyszkiewicz. Wieloletni prezydent Nowej Soli podzielił się już pierwszymi wrażeniami z parlamentu i nie są one najbardziej optymistyczne. 

Wadim Tyszkiewicz o pierwszych dniach w Senacie

"Od wczoraj jestem w Senacie. Jutro ślubowanie. Dzisiaj kuluary. Moje pierwsze wrażenia? Szczerze? Chyba to nie mój świat" - zaczął swój wpis na Facebooku, po czym dodaje, że jest  "samorządowym rzemieślnikiem przyzwyczajony do konkretnego działania, dającego konkretne efekty". 

"Kiedy doprowadzam do budowy fabryki, która daje pracę dla 500 ludzi, kiedy buduję nową drogę, basen czy halę widowiskowo-sportową... to wiem, że jestem potrzebny" - kontynuował opis swojej filozofii uprawiania polityki. "Polityczne szachy mało mnie interesują. Jeszcze się na dobre nie zaczęło, a już tęsknię za moją ukochaną małą Ojczyzną. No cóż, skoro taką decyzję świadomie podjąłem, trzeba teraz godnie zjeść tę żabę" - zakończył. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Facebook