B. senator PiS miał bić żonę. Teraz chce walczyć z "tęczowymi dewiantami"

17.08.2019 11:12
Senator Waldemar Bonkowski
fot. Wojciech Stróżyk/Reporter

Senator niezrzeszony (a wcześniej należący do PiS) Waldemar Bonkowski stara się o reelekcję w nadchodzących wyborach. Przygotował już nawet specjalny baner wyborczy, wypełniony ksenofobicznymi i homofobicznymi hasłami. 

Waldemar Bonkowski nie pozwala o sobie zapomnieć. Wieloletni radny sejmiku pomorskiego, a od czterech lat senator RP zamierza w październiku walczyć o reelekcję. Tym razem jednak pod egidą własnego komitetu - kilka tygodni temu został bowiem wyrzucony z PiS i obecnie jest parlamentarzystą niezrzeszonym.

B. senator PiS Bonkowski przeciw LGBT i "bałkanizacji Polski"

Bonkowski, znany z zamiłowania do własnoręcznego preparowania banerów wyborczych, także i tym razem wykonał billboard, na którym oprócz jego zdjęcia oraz urzędu, który obecnie piastuje, znalazło się miejsce dla kilku wyborczych haseł:

Wśród nich takie okazy jak: "Nie dla Bałkanizacji Polski - Gdańsk, Kaszuby, Śląsk są polskie!", "Państwo polskie powinno chronić dzieci przed tęczową homopropagandą LGBT, gender i sodomitami!", "Mamy wolność i demokrację. Dyktatury tęczowych dewiantów nie chcemy !!!" oraz "Przedsiębiorstwu Holokaust dziś musimy powiedzieć - NIE !!!Sojusz z USA, bazy amerykańskie - Tak, ale nie za szantaż zapłaty przez Polskę odszkodowań za zbrodnie niemieckie. Liczyć powinniśmy głównie na siebie, pamiętajmy, jak byliśmy osamotnieni w 1939 r" (pisownia oryginalna).

Antysemicki wpisy i znęcanie się nad żoną

Bonkowskiego relegowano z partii z wielu powodów. Czarne chmury zebrały się nad nim w październiku 2017 roku, gdy w "Dużym Formacie" ukazał się wstrząsający reportaż na temat życia prywatnego senatora. Okazuje się bowiem, że od lat znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoją żoną. Jednocześnie regularnie uczestniczył m.in. w miesięcznicach smoleńskich, gdzie towarzyszyła mu kochanka. 

Zobacz także

Kilka miesięcy później znów "zabłysnął", udostępniając na swoich profilach w mediach społecznościowych filmy i materiały o charakterze antysemickim. Został wówczas zawieszony w prawach członka PiS oraz klubu parlamentarnego tej partii. On sam tłumaczył się wówczas, że...nie bierze odpowiedzialności za treści ogólnodostępne w internecie.

Zobacz także

Innym razem udostępnił na Facebooku zestawienie zdjęć Adolfa Hitlera i Donalda Tuska. Jedyne, co ich na tych fotografiach łączyło to zaciśnięte pięści. Wyjaśnienia senatora były jednak równie niedorzeczne - twierdził, że "kliknął i poleciało". - Po prostu przelatuje i machinalnie klikam. Widać zbieżność gestów zaciętości. To jest bardzo widoczne i ludzie wykorzystują to w internecie - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską. 

RadioZET.pl/Twitter/wp.pl