Zamknij

Watchdog Polska: Kalendarze spotkań sędziów TK powinny być jawne

07.07.2022 16:25
julia przyłębska
fot. Wojtek Laski /East News

- Kalendarze spotkań sędziów Trybunału Konstytucyjnego powinny być jawne - mówi Radiu ZET Katarzyna Batko-Tołuć z zarządu Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

- Ujawnienie kalendarza spotkań prezes TK pozwoliłoby obywatelom dowiedzieć się, jaki wpływ na orzecznictwo TK mają politycy i czy Trybunał rzeczywiście jest "niezawisły". Z drugiej strony politycy u władzy i sędziowie otrzymaliby ważny sygnał, że mają "kaganiec", którym jest jawność - podkreśla w rozmowie z reporterem Radia ZET Michałem Makowskim Katarzyna Batko-Tołuć.

Z maili, które rzekomo wyciekły ze skrzynki Michała Dworczyka wynika, że Kancelaria Premiera ustalała z prezes Trybunału Julią Przyłębską odraczanie orzeczeń, które mogły być bardzo kosztowne dla budżetu państwa. Na przykład dotyczących emerytur kobiet z rocznika 1953, które mogły kosztować budżet państwa od 250 mln do 1,5 mld złotych. Podobnie miało być w przypadku świadczeń opiekuńczych dla rodziców dzieci niepełnosprawnych - odroczono wyrok, który mógł skutkować wydatkiem 5 mld złotych.

Już w 2017 roku sieć Watchdog Polska wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego o udostępnienie kalendarza spotkań prezes Julii Przyłębskiej. Trybunał na to się nie zgodził, więc sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W 2019 roku NSA wydał wyrok, w którym stwierdził, że organizacja nie ma prawa domagać się takich informacji. Teraz skargę sieci obywatelskiej rozpatrzy Europejski Trybunał Praw Człowieka. ETPC orzeka na podstawie artykułu 10. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który mówi o wolności słowa, wolności do posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji.

- Trudno mówić o wolności słowa, jeśli nie mamy rzetelnych informacji, dotyczących spraw kluczowych dla debaty publicznej. Mamy nadzieję, że europejski sąd przyzna nam rację. Kontakty między politykami i sędziami powinny być pod społeczną kontrolą. To by stworzyło zupełnie nową platformę do rozmowy obywateli z władzą. W Konstytucji mamy zapisane, że obywatele są źródłem władzy, a tymczasem nie mamy szansy na rozliczanie polityków. Trójpodział władzy na władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą został wymyślony, aby poszczególne władze mogły się nawzajem kontrolować. Tymczasem w Polsce wszystkie władze współdziałają w osiąganiu politycznych celów - mówi w rozmowie z Radiem ZET Katarzyna Batko-Tołuć.

RadioZET.pl

C