Wiceszef PiS: z Banasiem to był błąd. Służby powinny się bardziej przyłożyć

30.11.2019 08:38
Marian Banaś
fot. PAP

Służby powinny się bardziej przyłożyć do sprawdzania ludzi kandydujących na najwyższe stanowiska państwowe - mówi w sobotniej "Gazecie Wyborczej" wiceprezes PiS Adam Lipiński. Dodaje, że PiS, jako ugrupowanie rządzące, odpowiada za wszystko, co się dzieje na scenie politycznej.

Lipiński odniósł się do pytań o wybór Mariana Banasia na prezesa NIK i roli służb, które do tego dopuściły oraz do pozytywnych ocen wyrażanych na temat Banasia przez niektórych polityków PiS. - Na pewno trzeba wyciągnąć wnioski z tego, co się wydarzyło, i to sprawdzanie kandydatów na najwyższe stanowiska państwowe powinno być bardziej szczegółowe i dokładniejsze - powiedział. - Z tego wynika, że tu zostały popełnione jakieś błędy - przyznał dodał.

Lipiński: z Banasiem to był błąd, służby powinny się przyłożyć

Dopytywany, czy PiS poczuwa się do "odpowiedzialności za ten blamaż" odpowiedział: - (...) my rządzimy, więc odpowiadamy za wszystko, co się dzieje. Zdaniem Lipińskiego "służby powinny się bardziej przyłożyć do sprawdzania ludzi, którzy kandydują na najwyższe stanowiska państwowe". - Przykro mi, że tak się stało - podkreślił.

Zobacz także

Pytany, czy Mariusz Kamiński (szef MSWiA, wiceprezes PiS - PAP) powinien podać się do dymisji powiedział, że nie słyszał o takim pomyśle. Zaznaczył, że bardzo ceni Kamińskiego i raczej nie rekomendowałby dymisji. - (...) ale tutaj ewidentnie mamy pewien problem - zaznaczył.

Zobacz także

"GW" przypomniała, że zgodę na nowego prezesa NIK musi wydać Senat, w związku z tym zapytała Lipińskiego, czy jego ugrupowanie będzie się dogadywać z opozycją w sprawie takiego kandydata. "Sądzę, że jak złożymy tego typu wniosek, to nie będzie to poważne, by opozycja to blokowała" - odpowiedział wiceprezes PiS. Dodał, że "nie sądzi, by tu były problemy". 

PiS chce dymisji Mariana Banasia

W czwartek w siedzibie PiS z Banasiem spotkali się prezes partii Jarosław Kaczyński i wiceprezes, szef MSWiA Mariusz Kamiński. Jak poinformowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, wyrazili oni oczekiwanie podania się przez szefa NIK do dymisji.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki powiedział w piątek, że zapoznał się z raportem CBA w sprawie prezesa NIK i doszedł do przekonania, że wnioski z niego płynące powinny skłonić Banasia do podania się do dymisji. Morawiecki ocenił, że Banaś poda się w piątek do dymisji.  Jeśli tak się nie stanie, mamy plan "B" - dodał premier. Ostatecznie Banaś nie ustąpił ze stanowiska. 

Zobacz także

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera" Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

CBA zawiadamia prokuraturę ws. oświadczeń majątkowych szefa NIK

Prezes NIK, który w środę uczestniczył w posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej, opiniującej wnioski o powołanie dwóch wiceprezesów Izby, oświadczył, że "ze spokojem" oczekuje zakończenia procedur podjętych przez urzędy państwowe w sprawie jego oświadczeń majątkowych.

Zobacz także

CBA poinformowało w piątek po południu, że rano tego dnia skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Banasia. Zawiadomienie jest wynikiem przeprowadzonej przez CBA kontroli oświadczeń majątkowych obecnego prezesa NIK.

W zawiadomieniu CBA wskazuje na podejrzenie złożenia przez Banasia nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, zatajenie faktycznego stanu majątkowego oraz nieudokumentowanych źródeł dochodu

RadioZET.pl/PAP