Wypadek w Puszczykowie. Kierowca karetki usłyszał zarzuty

Mikołaj Pietraszewski
29.04.2019 11:40
Wypadek w Puszczykowie. Kierowca karetki usłyszał zarzuty

Zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym przedstawiła prokuratura kierowcy karetki pogotowia w którą w podpoznańskim Puszczykowie uderzył pociąg – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.

Do wypadku na przejeździe kolejowym w podpoznańskim Puszczykowie doszło na początku kwietnia. W karetkę pogotowia, która utknęła na torach między opuszczonymi rogatkami, uderzył pociąg. Zginął 30-letni lekarz i 42-letni ratownik medyczny. Kierowca karetki z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala.

Prokuratura stawia zarzuty

Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa Poznań-Wilda. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Michał Smętkowski powiedział PAP w poniedziałek, że przesłuchanie kierowcy karetki odbyło się w miniony piątek w jednym z poznańskich szpitali. Wcześniej zgodę na prokuratorskie czynności z udziałem poszkodowanego w wypadku musieli wydać lekarze.

Zobacz także

- Ponieważ uzyskaliśmy informację, że na początku tego tygodnia pacjent opuści szpital, prokurator udał się na miejsce, przedstawił mężczyźnie zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i jednocześnie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Podejrzany nie przyznał się do tego czynu i odmówił składania wyjaśnień – powiedział rzecznik. Jak dodał, mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy, a śledztwo zmierza ku końcowi.

Prokuratura przesłuchała świadków

- Przesłuchani zostali świadkowie, zabezpieczono monitoring, mamy zgromadzone dokumenty, niebawem postępowanie zostanie zakończone – chyba żeby podejrzany zmienił zdanie i jednak chciał składać wyjaśnienia – dodał Smętkowski. Prokuratora weryfikuje również sprawę upublicznienia nagrań z kamer monitoringu, na których widać moment zderzenia karetki z pociągiem. Śledczy sprawdzają również, w jaki sposób do Internetu trafiły zdjęcia ofiar wypadku. 

Jeszcze w ubiegłym tygodniu szpital, w którym przebywa kierowca i w którym przeszedł operację miednicy informował, że "stan ogólny pacjenta jest dobry", ale po opuszczeniu lecznicy czeka go długotrwała rehabilitacja. 

RadioZET.pl/PAP