Nieudany happening Petru. Pojechał do Niemiec zrobić zakupy. Zastał... zamknięty sklep

09.06.2019 17:21
Nieudany happening Petru. Pojechał do Niemiec zrobić zakupy. Zastał... zamknięty sklep
fot. Andrzej Iwanczuk/Reporter

– Zakaz handlu w niedziele w Polsce nabija kieszenie niemieckim sklepom, producentom i pracownikom – przekonywał w niedzielę w Szczecinie lider partii Teraz! Ryszard Petru. Zapowiadanych zakupów w Niemczech nie udało mu się jednak zrobić, bo tamtejszy sklep był zamknięty.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Jesteśmy 15 kilometrów od granicy polsko-niemieckiej – powiedział dziennikarzom Ryszard Petru. „W tej kadencji Sejmu PiS wprowadził zakaz handlu w niedzielę. Wprowadzając go, powoływał się na przykłady innych krajów, chociażby Niemiec, mówiąc, że tam zakaz handlu w pełni obowiązuje” – dodał.

Zobacz także

– Żeby zadać kłam twierdzeniu, że przykład Niemiec jest tym do naśladowania, za chwilę ruszymy stąd do Niemiec – kontynuował Petru. „10 kilometrów od granicy niemieckiej jest duże centrum handlowe w miejscowości Locknitz i zrobimy tam zakupy. Tam dziś są otwarte sklepy, są otwarte sklepy m.in. dla Polaków, bo Polacy dziś zakupów w Polsce robić nie mogą. Chciałem w ten sposób pokazać, że zakaz handlu nabija kieszenie niemieckim sklepom, niemieckim producentom i niemieckim pracownikom, a tracą na tym polscy producenci, polskie sklepy, polscy pracownicy, ale też polscy klienci” – mówił.

Zobacz także

Zdaniem Petru sklepy w niektórych landach niemieckich są otwarte po to, aby m.in. Polacy mogli robić tam zakupy.

Ostatecznie Petru nie zrobił zapowiadanych zakupów w Locknitz. Po przyjeździe na miejsce zastał... zamknięty sklep, chociaż z informacji tam zamieszczonych wynikało, że w niedziele jest czynny. Powodem zamknięcia sklepu może być obchodzone w tę niedzielę święto Zesłania Ducha Świętego.

RadioZET.pl/PAP